Ćwiąkalski nie chce bandytów w aresztach?
Jeśli reformy proponowane przez resort sprawiedliwości wejdą w życie, trudniej będzie wsadzić do aresztu m.in. bandytów, którzy napadają na ludzi, gwałcicieli i aferzystów - alarmują prokuratorzy. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje nowelizację, po której łatwo będzie aresztować tylko recydywistów i podejrzanych o najcięższe przestępstwa.
- Niszczarka do papieru zaatakowała Ćwiąkalskiego
- "Niech Ćwiąkalski pomoże ofiarom, nie bandytom"
- Ćwiąkalski traci funkcję prokuratora generalnego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś katalog przestępstw, w których można zastosować areszt, jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. kradzieże, napady, włamania i afery gospodarcze. W obecnie obowiązującym kodeksie postępowania karnego przesłanką jest domniemanie popełnienia przestępstwa lub występku oraz zagrożenie wysoką karą lub obawą mataczenia.
Według "Rzeczpospolitej", na nowelizacji skorzystają głównie biznesmeni-aferzyści. Jednak uboczne skutki nowelizacji powodują, że bardzo ciężko będzie umieścić w areszcie także gwałcicieli, sprawców pobić czy porwań. Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości zakłada, iż areszt będzie można zastosować tylko w przypadku zbrodni, czyli przestępstw zagrożonych karą więzienia od ośmiu lat wzwyż. Jeżeli dolna granica jest niższa niż osiem lat, to mamy do czynienia z występkiem.
Nowelizacja przewiduje, że areszt będzie można zastosować jedynie w przypadku domniemania, iż sprawcy będą utrudniali śledztwo.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!