Politycy pokłócili się o gruzińską misję
"Źle się dzieje, ze minister Sikorski nie wiedział o inicjatywie prezydenta. To niepotrzebny zgrzyt" - tak Zbigniew Chlebowski w Radiu ZET komentuje pilny wyjazd delegacji z kancelarii Lecha Kaczyńskiego do Gruzji. Problemu nie widzi Joachim Brudziński z PiS. Twierdzi, że to politycy PO utrudniają pracę prezydentowi.
- Polska ciągnie Unię na Wschód
- Moskwa zatrzymała prezydencki samolot
- "Wyjechaliśmy, by zebrać informacje"
- Rosja grozi Gruzji wojną
- Kaczyński poleci bronić Gruzji
- Kowal: Polska zostawiła Litwę na pastwę Rosji
- Ukraina i Gruzja będą problemem dla NATO
- Rosja wciąż sięga po sowieckie metody
- Tusk: Więcej profesjonalizmu, mniej emocji
- Gruziński samolot zestrzelony w Abchazji?
- Rząd ma pretensje o wydatki prezydenta
- Sikorski: Nie ma konfliktu z prezydentem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem Chlebowskiego należało rozważyć nawet wspólny wyjazd do Gruzji obu delegacji - rządowej i prezydenckiej. "Zgadzam się, że ważne jest, abyśmy w polityce zagranicznej mówili jednym głosem" - przyznał Brudziński. "Jednak we wszystkim należy zachować miarę" - przekonywał polityk PiS.
"To pan nie zna konstytucji" - odparł błyskawicznie Chlebowski. "W konstytucji zapisano bowiem, że za politykę wewnętrzną i zewnętrzną odpowiada rząd i minister spraw zagranicznych. Prezydent współdziała" - podkreślił stanowczo poseł Platformy.
Czy prezydent powinien konsultować z szefem MSZ wyjazd do Gruzji? Zdaniem Brudzińskiego niewykluczone, że skonsultował. "Wiem, że w piątek po południu pan prezydent spotkał się z ministrem spraw zagranicznych i komunikaty po tym spotkaniu były takie, że wszystkie sprawy zostały omówione" - przypomniał.
"Nie może być tak, że Polska ma dwie polityki zagraniczne. Koordynacja jest potrzebna, wszyscy, którzy chcieliby nas osłabić, obserwują, co dzieje się w Polsce" - komentował Stanisław Żelichowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego. "Największe iskrzenie jest na styku Kancelarii Premiera i Kancelarii Prezydenta. Tak dalej się nie da" - dodał w Radiu ZET.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!