Platforma: PiS chce złamać konstytucję
Nie ma spokoju w sprawie traktatu lizbońskiego. Już wydawało się, że sprawa jest załatwiona i prezydent dokument podpisze. Ale to już nic pewnego. Politycy spierają się o projekt ustawy kompetencyjnej, która miała zapewnić kompromis między prezydentem a premierem. "Ten przygotowany przez PiS jest niekonstytucyjny" - uważa Platforma. I zapowiada, że poczeka na projekt rządowy.
- Prezydent podpisze traktat lizboński
- Kurski ostrzega: Prezydent wstrzyma traktat
- Ustawa kompetencyjna, czyli PiS zawsze czuwa
- Co naprawdę ustalili prezydent i premier
- "Ratyfikuję traktat, jeśli PO spełni obietnicę"
- PiS zaskarży traktat z podpisem prezydenta
- Wraca spór o traktat lizboński?
- PiS upartyjnił media? To "gigantyczne nadużycie"
- Irlandia straszy Unię
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ustawa ma zapobiec zmianie traktatu bez zgody parlamentu. I tylko od jej przyjęcia prezydent uzależnia ratyfikację.
"Politycy Prawa i Sprawiedliwości niepotrzebnie wzniecają kolejny konflikt. Zapisy tego projektu są niezgodne z konstytucją. Nie będzie na nie zgody Platformy. To co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość to zwyczajna hucpa" - mówi szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.
Chodzi głównie o forsowany przez PiS zapis mówiący, że przedstawiciele Polski uczestniczący w podejmowaniu decyzji o zmianie zasad głosowania i przyjmowania decyzji w obrębie instytucji UE, aby zagłosować za takimi zmianami, będą musieli mieć na to zgodę prezydenta, Sejmu, Senatu i Rady Ministrów. I właśnie to jest - według PO - niezgodne z konstytucją.
Chlebowski dodał, że PO czeka spokojnie na projekt ustawy kompetencyjnej przygotowany przez rząd, a za projektem PiS głosować nie będzie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!