Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Tusk: Musimy zmienić konstytucję, by przyjąć euro

2008-04-28 | Ostatnia aktualizacja: 18:26 | Komentarze: 0 | skomentuj
Premier: Aby wprowadzić euro, trzeba zmienić konstytucję

Premier: Aby wprowadzić euro, trzeba zmienić konstytucję / Inne

Przyjęcie euro w Polsce może okazać się trudniejsze, niż nam się wydaje. Powód? Polityczne kłótnie. Jak w wywiadzie dla "Polityki" przypomniał premier Donald Tusk, będzie to wymagało skreślenia z konstytucji zapisu o "polskim pieniądzu", a do tego potrzeba zgody dwóch trzecich posłów. Dodatkowo, gdy już to się uda, pod umową o przyjęciu euro będzie musiał podpisać się prezydent. Ale czy to zrobi?

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Wszyscy pytający o datę chyba przeoczyli, że w konstytucji wyraźnie napisano, że prawnym środkiem płatniczym w Polsce jest złoty, a nie euro. Decyzja w tej sprawie nie będzie więc należała do rządu, a do parlamentu i prezydenta" - powiedział Donald Tusk.

Co na to konstytucjonaliści? "Pan premier myli się co do słów, bo w konstytucji nie ma stwierdzenia, że <prawnym środkiem płatniczym w Polsce jest złoty>. Jednak generalnie ma rację. Trzeba będzie wykreślić z konstytucji słowa o tym, że Narodowy Bank Polski odpowiada za emisję polskiego pieniądza i ustala jego wartość" - mówi konstytucjonalista, profesor Piotr Winczorek.

Faktem jest, że zaakceptować to będą musieli posłowie, a następnie - prezydent. Tusk przyznał, że liczy na zmianę na prezydenckim fotelu po wyborach w 2010 roku. Zapewnia jednak, że nie chodzi mu tylko o ewentualne kłótnie o euro, lecz głównie o ustawę wprowadzającą podatek liniowy w 2011 roku. Dlaczego dopiero wtedy? "Prezydent Kaczyński powiedział publicznie, a także w bezpośredniej ze mną rozmowie, że podatku liniowego nie będzie. Wszystkie partie opozycyjne też nie pozostawiają nam w tej sprawie złudzeń. Pole manewru jest więc wąskie" - uzasadniał premier.

Zapytany, jak by określił dzisiaj swoje poglądy gospodarcze zażartował: "przyjmijmy, że z liberała zostało we mnie... 64 procent" Jednocześnie zaznaczył, że "jest w dobrym samopoczuciu" jeżeli chodzi o "identyfikację wolnorynkową".

"Na pewno od 1989 r. nie było w Polsce na stanowisku premiera człowieka o tak jednoznacznie liberalnych poglądach gospodarczych" - podsumował Tusk w "Polityce".

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «