Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

MON chciał awansować znajomego Tuska?

2008-04-29 | Ostatnia aktualizacja: 18:26 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prezydent odmówił generalskich nominacji, bo nie chce awansować oficerów niedoświadczonych na polu walki

Prezydent odmówił generalskich nominacji, bo nie chce awansować oficerów niedoświadczonych na polu walki Fot. fot. Michal Rozbicki / Inne

Dlaczego prezydent nie awansował wskazanych przez resort obrony oficerów? Bo - według "Wprost" - szef MON Bogdan Klich, przygotowując listę kandydatów na generałów, korzystał z klucza towarzyskiego. Na liście znalazł się np. szef sekretariatu ministra obrony i wojskowy, który grywa z Tuskiem w tenisa. Premier dementuje te rewelacje.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie może być tak, że (szef sekretariatu ministra obrony, płk Artur Kołosowski) ma zostać generałem tylko dlatego, że jest najbliższym współpracownikiem Bogdana Klicha. Prezydent nie będzie uczestniczył w przyznawaniu gwiazdek po znajomości" - mówi informator "Wprost" w Kancelarii Prezydenta.

Nominacja na generała za grę w tenisa z Tuskiem?

Według tygodnika, Lech Kaczyński obawia się, że kandydatów z klucza towarzyskiego jest więcej. "Jest tam na przykład oficer, który świetnie zna się z Donaldem Tuskiem. Podobno regularnie grywa z nim w tenisa. Nie można kierować się takimi kryteriami przy promocji generalskiej" - twierdzi informator "Wprost".

Tymczasem premier Donald Tusk zdecydowanie zaprzecza tym rewelacjom. "To absurdalne i niedorzeczne" - skomentował premier. "Jeśli miała być to jakaś prowokacja ze strony tygodnika <Wprost>", to została nieudolnie przygotowana. Bo wszyscy wiedzą, że ja nie gram w tenisa" - dodał Tusk.

Nie awansował, bo ma takie prawo

"Dostaliśmy 15 nazwisk. Lech Kaczyński po opinii BBN wybrał z nich trzy" - tłumaczy z kolei Patrycja Hryniewicz z Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Na pytanie RMF, czemu tylko trzy, odpowiada, że pozostałe kandydatury "prawdopodobnie mu nie odpowiadają".

I zaraz dodaje, że prezydent ma prawo decydować o tym, którzy z kandydatów na generałów otrzymają nominację.

RMF sugeruje, że prezydent nie chce awansować na generałów oficerów, którzy siedzą tylko zza biurkami i nie mają doświadczenia na polu walki.

"Jeżeli prezydent rzeczywiście zablokuje dwanaście nominacji generalskich, to po raz kolejny udowodnimy, że źle się rozmawia na szczytach polskiej polityki" - komentuje spór wicepremier Grzegorz Schetyna.

Śruba dla ministra

Tymczasem szef resortu obrony Bogdan Klich ma już kolejny problem. Żołnierze protestują w odwecie za jego wypowiedź, że ""wojsku należy przykręcić śrubę".

Dlatego - jak donosi RMF - podwładni masowo będą wysyłać ministrowi śrubki. Chcą w ten sposób uświadomić Klichowi, że głównymi problemami w wojsku są biurokracja i brak sprzętu.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «