PiS popiera dziennikarza "NIE"
Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie zrobić wszystko, byle nie dopuścić Platformy Obywatelskiej do rządzenia Telewizją Polską. Politycy PiS zgodzili się ostatnio wybrać do Rady Programowej TVP dziennikarza tygodnika "NIE" i usunąć z niej medioznawcę związanego z PO - dowiedział się "Newsweek".
- Zobacz, na co TVP wydaje abonament
- Sejm jak miłość? Były poseł SLD pisze telenowelę
- TVP pokaże napisy dla niesłyszących?
- Osiągnięcia PRL według Gadzinowskiego
- Miłośnik porno ma dbać o misję TVP
- Szef TVP: Amatorzy z PO gardzą ludźmi
- Rybiński: Poradnik dla odtrąconych polityków
- SLD zlikwiduje abonament RTV, a PO Krajową Radę
- "Prezesi Polskiego Radia i TVP łamią prawo"
- TVP, TVN i Polsat apelują: Zostawcie abonament
- Szef TVP: Gardzę ludźmi Platformy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rada Programowa TVP jest organem opiniodawczym, doradza zarządowi Telewizji Publicznej w sprawach programowych. Jej skład wybiera Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Spośród 15 członków Rady aż 10 osób to politycy: Jan Ołdakowski, Jarosław Rusiecki i Anna Sobecka (posłowie PiS); Daniel Pawłowiec i Krzysztof Bosak (dawni posłowie LPR); Janusz Maksymiuk i Elżbieta Wiśniowska (byli parlamentarzyści Samoobrony); Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO); przedstawiciel PSL Marian Zalewski oraz były poseł SLD Piotr Gadzinowski.
Resztę stanowią reprezentanci środowisk twórczych, którzy uzyskali rekomendację poszczególnych partii. Na czele Rady stoi Janina Jankowska, reportażystka Polskiego Radia, popierana przez PiS.
"Newsweek" dowiedział się, że w ostatnią środę członkowie reprezentujący Platformę i PSL chcieli dokonać przewrotu w prezydium Rady i usunąć Jankowską, a na jej miejsce powołać swojego kandydata prof. Tadeusza Kowalskiego. Wsławił się on ostrą krytyką władz TVP za - jak mówił - stronniczą i propisowską kampanię informacyjną podczas ostatnich wyborów.
Propozycja zmian we władzach zbulwersowała członków Rady związanych z PiS, LPR i Samoobroną. Mimo że mają oni większość, pomysł PO mógł przejść, bo na posiedzenie nie stawili się wszyscy politycy poprzedniej koalicji rządowej. Rozstrzygający głos należał do Piotra Gadzinowskiego. Ten - urażony, że PO nawet nie starała się zdobyć wcześniej jego przychylności - nie poparł pomysłu wymiany przewodniczącego.
W zamian politycy PiS, LPR i Samoobrony, wybrali Gadzinowskiego na wiceszefa Rady. Z funkcją tą pożegnał się natomiast prof. Tadeusz Kowalski. W efekcie intrygi PO, w Radzie zawiązała się nowa koalicja PiS-LPR-SLD-Samoobrona. Innymi słowy wszyscy przeciw Platformie.
"PO zawsze nas ignorowało sądząc, że SLD i tak będzie popierać Platformę a nie PiS. Lepiej żeby wyciągnęli nauczkę z tego, co się stało, w przeciwnym razie powinni zapomnieć o obaleniu weta prezydenta przy ustawie medialnej" - prorokuje nieoczekiwany zwycięzca sporu PO-PiS, Piotr Gadzinowski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!