Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Platforma: Ziobro powinien siedzieć cicho

2008-05-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:28 | Komentarze: 0 | skomentuj
Chlebowski: Ziobro powinien przeprosić doktora Mirosława G.

Chlebowski: Ziobro powinien przeprosić doktora Mirosława G. Fot. Fot. Igor Morye / Inne

Słowa krytyki Zbigniewa Ziobry po umorzeniu wobec doktora G. zarzutu zabójstwa pacjenta rozjuszyły Platformę. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zażądał od byłego ministra sprawiedliwości, żeby "siedział cicho". A PiS chce odebrania lekarzowi prawa do wykonywania zawodu.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Wypowiedź byłego ministra na pewno była skandaliczna" - mówił w Radiu Zet Zbigniew Chlebowski. Przekonywał, że błąd lekarski Mirosława G. wykluczyli eksperci polscy, niemieccy, a także sam profesor Zbigniew Religa. "Były minister zdrowia ma jednoznaczne stanowisko: błędu nie popełniono" - podkreślał szef klubu PO.

Zbigniew Ziobro decyzję prokuratury nazwał skandalem na polityczne zamówienie Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Krytykował, że jeśli zapadają takie rozstrzygnięcia, to można Polskę nazwać republiką bananową.

"Twierdzenie, że prokuratura działa na zlecenie ministra sprawiedliwości jest kompletną bzdurą" - odpowiedział mu Chlebowski. Mówił, że prokurator prowadzący sprawę doktora G. w ogóle nie chciał mu postawić zarzutu zabójstwa, ale dostał w tej sprawie polecenie z resortu sprawiedliwości, gdy ministrem był Zbigniew Ziobro.

"W tej sprawie Zbigniew Ziobro powinien siedzieć cicho i naprawdę uderzyć się w piersi i przeprosić, że człowieka nazwał mordercą" - atakował Chlebowski w Radiu Zet.

Szefowi klubu PO odpowiadał Przemysław Gosiewski, jego odpowiednik w Prawie i Sprawiedliwości. "Ziobro nie stwierdził, że G. dopuścił się zabójstwa,ale że nikt przez tę osobę w tym zakresie nie umrze" - mówił.

Gosiewski przypomniał też, że na doktorze G. ciąży nadal wiele zarzutów korupcyjnych. "Ktoś, kto ma takie zarzuty, łącznie z domaganiem siękorzyści natury seksualnej od rodziny pacjentki, nie powinien nigdy zbliżyć się do stołu operacyjnego" - mówił Gosiewski. I dodał, że tu nie ma żadnego znaczenia czy Mirosław G. jest dobrym chirurgiem, czy nie.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że kardiochirurg powinien mieć odebrane uprawnienia do jakiejkolwiek działalności medycznej. "Pan doktor może mnie pować, ale tak właśnie uważam" - dodał Przemysław Gosiewski.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «