Donald Tusk ostrzega: Narkotyki to zło
Poza młodzieńczym wybrykiem nigdy nie brałem narkotyków - zapewnił Donald Tusk, który przyznał się, że w młodości palił marihuanę. "Nie ma się czym chwalić, zwłaszcza że narkotyki są niebezpieczne" - tłumaczył szef rządu i od razu dodał, że wszyscy jego koledzy, którzy palili trawkę, wyszli na ludzi.
- Agnieszka Holland wciąż pali trawkę
- Lider SLD palił skręta... "na Clintona"
- Koledzy bronią grzeszków Tuska
- Legalna reklama marihuany?
- Policjanci, przestańcie palić trawkę!
- Poseł: To moja sprawa, czy palę marihuanę
- Założył plantację marihuany w szafie
- Pitera: Wyznanie premiera o trawce budzi zaufanie
- Rzecznik PiS broni zaciągającego się Tuska
- Lepsze palenie trawki niż kolacja z żoną
- Kto zapłaci za premiera na tropach Inków
- Król wyznaje: Brałem LSD
- "Niech PiS pójdzie na całość i zażąda mojej dymisji"
- Niemiecki agent w otoczeniu Donalda Tuska
- Za grzechy młodości trzeba wziąć odpowiedzialność
- Za podróż Tuska zapłacimy półtora miliona
- "Kaczyński powinien palić skręty"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O grzechy młodości dziennikarze pytali premiera Tuska na lotnisku, przed odlotem w tygodniową podróż do Ameryki Łacińskiej. A premier nie uchylał się od odpowiedzi.
Wyjaśnił, że jego dzieciństwo i młodość nie były łatwe. To była bieda i praca. "Tułałem się po hotelach robotniczych, a to nie były święte miejsca, zaś my nie byliśmy aniołami" - wspominał Tusk. Z satysfakcją dodał, że wszyscy jego towarzysze z ówczesnych lat wyszli na ludzi.
Premier zapewnił też, że wcale nie jest dumny z tego, że próbował narkotyków. Zapewnia, że to był ten jeden raz i prosi, by wszystkim, a zwłaszcza dzieciom, przypominać, iż każdy narkotyk to zło. "Niczego nie ukrywam ze swego życiorysu i już w latach 90. publicznie mówiłem o tym fakcie" - przypomniał.
Wątek błędów młodości premiera zdominował konferencję. Bo już mało kogo interesowało, o czym wczoraj debatował rząd. Więcej uwagi przyciągnęła relacja Donalda Tuska ze spotkania z prezydentem.
Premier ujawnił, że rozmawiali o sytuacji w Gruzji i szczycie energetycznym w Kijowie, a także o planach reformy ochrony zdrowia. Zresztą w tej sprawie obaj panowie umówili się na większe spotkanie w towarzystwie ekspertów. "Atmosfera rozmowy była dobra" - skwitował premier.
























~Czytelnik2011-03-28 23:28
Jak moze byc jakas substancja zla? Zle jest uzaleznienie. Jesli wg.premiera narkotyki to zlo, to czemu pije alkohol? Wszak to narkotyk, tak jak tyton. Oto pare argumentow przeciw prohibicji: brak calkowitej kontroli nad dystrybucja i jakoscia sybstancji, brak dochodow panstwa z tytulow podatku, walka z wiatrakami, bo narkomani sie NIGDY nie zwalczy, przestepczosc zorganizowana ma duze dochody, diler nie pyta sie czy jego klient ma 18 lat, udowodniono jest naukowo, ze stres zwieksza syndrom uzaleznienia. Pozatym jesli chodzi o konopie jest najbardziej uzyteczna roslina na swiecie, mimo to nielegalna, wiele zastosowan medycznych (m.in.usmierza bol, pomaga w leczeniu raka, leczy jaskre i stwardnienie rozsiane), pozatym inne narjkotyki rowniez moga byc pomocne w medycynie. Chyba czas drodzy czytelnicy sie troche doksztalcic. Ci co chca i tak beda narkotyki zazywac, bez wzgledu czy sa legalne czy nie. Potrzebna jest kontrolowana przez panstwo produkcja i dystybucja srodkow odurzajacych, profilaktyka i edukacja, a z dochodow ze sprzedazy narkotykow finansowac leczenie. Wy sobie pijecie legalnie, to dlaczego dorosla osoba nie moze decydowac o wlasnym losie? Jesli jestem "wolny" to powinienem miec prawo do zazywania i posiadania kazdej sybstancji jako tylko chce. Prohibicja jest niczym innym, jak ograniczaniem swobod obywatelskich.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!