Kaczyński: Nie mam Alzheimera
Prezydent Lech Kaczyński zapewnia, że jest zdrowy jak rydz i czuje się świetnie, mimo że - w przeciwieństwie do premiera - nie brał urlopu od sierpnia ubiegłego roku. "Miałem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy około 30-40 wystąpień, a to nie wskazuje na chorobę Alzheimera" - zażartował.
- "Obywatele mają prawo znać stan zdrowia prezydenta"
- Palikot sam zbada się u psychiatry
- Raport o zdrowiu premiera to propaganda
- "Czy prezydent nadużywa alkoholu?"
- Palikot idzie z winem do prezydenta
- Cudowny lek wcale nie zwalcza Alzheimera
- Palikot będzie się tłumaczył z "kurdupli"
- Palikot: W PiS ukrywają się kryptogeje
- Prezydent choruje, bo często się chwieje
- Pitera: Palikot był zbyt nachalny
- "Pójdę do kościoła, położę się krzyżem"
- Poseł Palikot ma za mało... testosteronu
- Prezydent zdrowy, choć w niesportowej kondycji
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent zapewnia, że nie ma nic do ukrycia, jeśli chodzi o stan zdrowia i przekonuje, że jak na swoje 59 lat jest naprawdę w dobrej formie.
Lech Kaczyński jest zdumiony faktem, że Janusz Palikot nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje wypowiedzi. Jego zdaniem, kolejne występy kontrowersyjnego polityka Platformy "wymagają już reakcji z punktu widzenia kierownictwa PO".
Prezydent ujawnił, że podczas swojej niedawnej - jak przyznał - bardzo przyjaznej rozmowy z Donaldem Tuskiem przypomniał o sprawie Jacka Kurskiego i jego nieszczęśliwej wypowiedzi sprzed dwóch lat na temat służby dziadka premiera w Wehrmachcie.
Kurski został wówczas wykluczony z PiS - zaznaczył prezydent. "Tymczasem Palikota za jego wypowiedzi nie spotkało dokładnie nic" - stwierdził.
W styczniu Janusz Palikot na swoim blogu internetowym publicznie pytał, czy "prezydent jest alkoholikiem" i "czy prawdą jest, że pobyty prezydenta w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową?".
Miesiąc później zaczął niepokoić się stanem zdrowia prezydenta i zażądał od Kancelarii Prezydenta, by ta pokazała raport o stanie zdrowia głowy państwa. Poseł dowodził, że widzi niepokojące rzeczy u prezydenta. Wymienił: "zmęczenie na twarzy, czasami bardzo niewyraźne artykułowanie niektórych wypowiedzi, czasami takie właśnie chwianie się".
By skłonić prezydenta i inne ważne w państwie osoby do opublikowania raportu o stanie zdrowia postanowił sam poddać się badaniom lekarskim i ujawnić ich wyniki.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!