Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Wybory szefa SLD w Naszej-klasie

2008-05-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:28 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wybory szefa SLD w Naszej-klasie

Wybory szefa SLD w Naszej-klasie Fot. nasza klasa / Inne

Walka o przywództwo w SLD pomiędzy Wojciechem Olejniczakiem a Grzegorzem Napieralskim toczy się już na wszystkich frontach - czytamy w DZIENNIKU. Ostatnio przeniosła się do rzeczywistości wirtualnej. Politycy szukają sympatyków na portalu Nasza-klasa.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Serwis miał pomagać ludziom odszukać swoich kolegów ze szkolnej ławy. Okazuje się, że można go wykorzystać także do politycznej rywalizacji. "Dzięki serwisowi mam kontakt z partią. Dostaję maile z poparciem, z życzeniami" - przyznaje Napieralski. Początkowo poseł kontaktował się głownie z klasowymi kolegami. Ale wystarczyło, że dodał do swojego profilu kilka zdjęć - choćby wspólne z Olejniczakiem. Nie pozostało bez komentarzy. Posypały się wpisy świadomych politycznie internautów. "Niby razem, ale ta fotka jest bardzo wymowna, bo co to za szczerość, jak nie potrafi się spojrzeć prosto, tylko z wielkim odwróceniem w bok” - skomentował zdjęcie "członek SLD od wielu lat, a obecnie zniesmaczony działalnością swojej partii”. Z kolei inny internauta napisał: "Panie Pośle, przynajmniej pan ma krawat w barwach lewicowych. Zresztą bardzo twarzowy”.

Są też wpisy bardziej wylewne: "Niech żyje Grzegorz Napieralski, przyszły przewodniczący naszego SLD”. Największą furorę zrobiło jednak zdjęcie samego Napieralskiego. Tu posypały się głównie kobiece posty. "Na swoim portalu chyba zrobię galerię dla takich przystojniaków” - pisze jedna z fanek sekretarza generalnego Sojuszu. A inna ją przebija: "Powiem więcej, można się zakochać. Pozdrawiam i przesyłam wirtualne buziaczki”.

Co o internetowej popularności Napieralskiego mówi Olejniczak? "Oczywiście wszystkie sztuczki są dozwolone. Ale ja się koncentruję na pracy na rzecz lewicy. Kontakty z członkami SLD mam całkiem niezłe. Nie muszę niczego robić przez Naszą-klasę" - mówi z lekką irytacją w głosie Olejniczak. Twierdzi, że sam tam profilu nie ma. "Odwiedzam ten portal, ale nie pasjonuję się tym aż tak bardzo. Mam swoją stronę internetową i piszę bloga" - dodaje. Część internautów temu nie dowierza. Na Naszej-klasie zarejestrowanych jest bowiem aż 27 Wojciechów Olejniczaków. A profil jednego z nich dziwnie przypomina dane lidera SLD.

Zdaniem Grzegorza Napieralskiego jest jeszcze jeden dowód na to, że jego rywal nie stroni od popularnego portalu: "Skoro Olejniczak twierdzi, że bywa na Naszej-klasie, to musi mieć profil, żeby cokolwiek tam zobaczyć!"

Kamila Wronowska
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl