Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów

2008-05-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prokuratorzy przesłuchują Piotra Bączka, członka komisji weryfikacyjnej WSI. Sprawdzają, co wie na temat wyciekającego z komisji tajnego aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Przed drzwiami do prokuratury przyznał, że obawia się zatrzymania. Dlatego zabrał ze sobą pastę do zębów i szczoteczkę.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Ze świadka mogę zostać podejrzanym" - przyznał rano w rozmowie z radiem RMF, tłumacząc, dlaczego chodzi ze szczoteczką w kieszeni. Ze studia pojechał wprost na przesłuchanie. "Ażeby pokazać, że żyjemy w krainie miłości i marihuany, wziąłem tę szczoteczkę" - drwił przed drzwiami prokuratury.

Wcześniej Piotr Bączek zaprzeczał, jakoby agenci ABW znaleźli jakieś tajne dokumenty, gdy przeszukiwali jego mieszkanie. Ale Prokuratura Krajowa potwierdza, że w czasie wczorajszych rewizji u trzech z czterech osób znaleziono tajne dokumenty. Nie zdradza jednak u kogo.

Zarzuty płatnej protekcji dostali dziennikarz Wojciech Sumliński i były oficer wojskowego kontrwywiadu PRL Aleksander L. Obu zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jak pisał DZIENNIK, Aleksander L. oferował sprzedaż tajnego aneksu do raportu z likwidacji WSI. Powoływał się na znajomości w otoczeniu Antoniego Macierewicza.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl