Palikot idzie z winem do prezydenta
Jestem gotów jeszcze raz przeprosić prezydenta. Dla mnie ten temat jest zamknięty, nie będę do tego wracał - zapowiedział Janusz Palikot, który od wielu miesięcy dopytuje się publicznie o stan zdrowia Lecha Kaczyńskiego. Dziś ogłosił, że jest gotów wziąć butelkę bardzo dobrego wina i iść z przeprosinami do prezydenta.
- Palikot omija korki swoim samolotem
- Palikot: Niech Kaczyński wytrzeźwieje
- Prezydent zdrowy, choć w niesportowej kondycji
- "Czy prezydent nadużywa alkoholu?"
- "Ktoś u prezydenta ma problem z alkoholem"
- "Pójdę do kościoła, położę się krzyżem"
- "Palikot widać cierpi, ale to dobrze"
- Kaczyński: Nie mam Alzheimera
- Ekshibicjonizm Palikota zawstydził PO
- Pitera: Palikot był zbyt nachalny
- Palikot: W PiS ukrywają się kryptogeje
- Palikot debiutuje w filmie
- Palikot będzie się tłumaczył z "kurdupli"
- PO ma już dość wygłupów Palikota
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrowersyjny poseł Platformy Obywatelskiej wyznał dzisiaj, że po raz ostatni mówi o zdrowiu prezydenta. "Wydaje mi się, że stworzyłem standard postępowania. Mam nadzieję, że wcześniej, czy później doczekam się raportu o stanie zdrowia prezydenta lub premiera" - dodał.
Nie wiadomo jednak, jak długo poczeka. Mimo że kancelaria prezydenta zapowiadała, że taki raport zostanie przedstawiony opinii publicznej w maju, po długim weekendzie, do dziś prezydent nie poddał się badaniom.
Wczoraj Lech Kaczyński zapewnił, że jest zdrowy jak rydz i czuje się świetnie, mimo że - w przeciwieństwie do premiera - nie brał urlopu od sierpnia ubiegłego roku. "Miałem w ciągu ostatnich dwóch miesięcy około 30-40 wystąpień, a to nie wskazuje na chorobę Alzheimera" - zażartował. Zapewnił też, że nie ma nic do ukrycia w sprawie stanu swojego zdrowia.
W styczniu Janusz Palikot na swoim blogu internetowym publicznie pytał, czy "prezydent jest alkoholikiem" i "czy prawdą jest, że pobyty prezydenta w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową?".
Miesiąc później zaczął niepokoić się stanem zdrowia prezydenta i zażądał od kancelarii prezydenta, by ta pokazała raport o stanie zdrowia głowy państwa. Poseł dowodził, że widzi niepokojące rzeczy u prezydenta. Wymienił: "zmęczenie na twarzy, czasami bardzo niewyraźne artykułowanie niektórych wypowiedzi, czasami takie właśnie chwianie się".
By skłonić prezydenta i inne ważne w państwie osoby do opublikowania raportu o stanie zdrowia postanowił sam poddać się badaniom lekarskim i ujawnić ich wyniki.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!