Prokuratorzy chcą przesłuchać Macierewicza
U Piotra Bączka, członka komisji weryfikacyjnej WSI, agenci ABW znaleźli dokumenty, które mogą mieć klauzulę "tajne" - dowiedział się dziennik.pl. Prokuratorzy analizują te materiały i nie wykluczają, że Bączek dostanie zarzuty posiadania tajnych akt. Śledczy chcą też przesłuchać kolejnych członków komisji, w tym Antoniego Macierewicza. "To wspaniale" - mówi nam Macierewicz.
- Dwie osoby zatrzymane w aferze z raportem o WSI
- Macierewicz: Polskie specsłużby to mafia
- Schetyna: Prezydent wiedział o akcji ABW
- Prezydent: Nie mam czasu na aneks o WSI
- Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów
- Kurski: Nie mówcie, że podsłuchiwał mnie PiS
- "Agenci dotykali mnie w miejscach intymnych"
- "Szyją prowokację na komisję Macierewicza"
- Bez aresztów w sprawie weryfikacji WSI
- Kaczyński: ABW chciała zdobyć tajny aneks?
- Ćwiąkalski: ABW szukała sprawców przestępstwa
- Prokuratura: Znaleziono tajne dokumenty
- Gosiewski: Rząd mataczy, błądzi i kluczy
- Prezydent: Schetyna wie lepiej, co wiem
- Komorowski: Bączek wezwał TVP na ratunek
- Prezydent odsunięty od weryfikacji WSI
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bączek mówił dziś rano - przed przesłuchaniem w prokuraturze - że nie miał w domu żadnych tajnych akt. I wydawało się, że mówił prawdę, bowiem nie dostał zarzutów, a śledczy potem ujawnili, że zeznawał tylko jako świadek.
Ale dokumenty jednak u Bączka znaleziono.
Wśród zarekwirowanych przez ABW materiałów są kopie dokumentów ze śladami usuwania tzw. gryfów tajności. To specjalne oznaczenia każdej strony typu: "tajne", "poufne" czy "zastrzeżone", a także pieczątki i podpisy autorów tych stron.
Dlatego przed prokuratorami teraz dużo pracy, by porównać te kopie z oryginałami i ustalić, które z nich są rzeczywiście tajne.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się także, że prokuratorzy chcą wezwać kolejnych członków komisji weryfikacyjnej WSI, w tym Antoniego Macierewicza. Przesłuchania mają dotyczyć śledztwa w sprawie domniemanych nieprawidłowości w działaniu komisji weryfikacyjnej WSI.
Kiedy mają być wezwani członkowie komisji, śledczy jeszcze nie ustalili.
"Wspaniale" - komentuje dziennikowi.pl Macierewicz i dodaje: "Nie mam nic do ukrycia, jestem do dyspozycji prokuratury, jeśli tylko uzna, że moje informacje są użyteczne w tej sprawie".
Prokuratura postawiła już zarzuty dwóm osobom, u których agenci ABW prowadzili wczoraj rewizję. Chodzi o byłego oficera specsłużb PRL, Aleksandra Lichockiego i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego.
Śledczy zarzucają im płatną protekcję - mieli proponować m.in. za pieniądze usuwanie nazwisk z tajnego aneksu do raportu z weryfikacji wojskowych specsłużb.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!