Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

PilnaRafał Kapler, szef Narodowego Centrum Sportu, zrezygnował ze stanowiska - podaje TVN24

Donald Tusk jak peruwiański Indianin

2008-05-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:29 | Komentarze: 1 | skomentuj

Wełniana czapka z napisem PERU na czole i gustownymi warkoczykami zakrywającymi uszy, a na górze pomponik - tak dziś noszą się Donald Tusk z żoną. To nietypowe nakrycie głowy premier dostał od peruwiańskich Indian na wycieczce w Andach. Czapeczka będzie jak znalazł na polską zimę.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szyję szefa rządu Indianie okręcili do kompletu szalikiem. Takie pamiątki Donald Tusk przywiezie ze szkoły imienia Ernesta Malinowskiego, z położonej kilka tysięcy metrów nad poziomem morza osady Morococha. Uczy się tam niewiele ponad stu małych Indian.

Do szkoły imienia polskiego inżyniera Tuskowie dostali się górską koleją, również imienia Ernesta Malinowskiego. Indianie do dziś pamiętają Polaka, który w XIX wieku wybudował najwyższej położoną wówczas kolej.

Premier wsiadł do pociągu w Limie, niewiele ponad poziomem morza. Kilkugodzinna podróż do przełączy Ticlio na wysokości 4768 metrów jest trudna dla osób nie przyzwyczajonych do gwałtownych zmian wysokości. Ale Peruwiańczycy mają na to swoje sposoby.

Choroba wysokościowa, zwana Soroche, w łagodnych przypadkach objawia się zawrotami głowy i nudnościami. W skrajnych kończy się nawet obrzękiem płuc lub mózgu. Przed podróżą powyżej 2500 metrów nad poziom morza dobrze jest napić się zalecanego przez Indian naparu z liści koki, czyli tak zwanego mate de coca.

Nie wiadomo, czy premier skorzystał z tej wiedzy i skosztował naparu. Wiadomo tylko, że przed wyprawą w góry zrezygnował z tłustych szaszłyków z serc byka i ciężkich trunków. Takie specjały serwował swym gościom prezydent Peru na wystawnej kolacji.

FJ, PAP
Źródło: Dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~terko2011-02-18 14:07

    Ile dokładnie ten urlop - jeszcze przed zaczęciem jakiejkolwiek pracy przez premiera- kosztował Polaków . Może lepiej byłoby tak zapracowanego urzednika Polski po prostu zastąpić innym mniej zapracowanym .Gdzie poleci i z kim jak troche popracuje ? Strach pomyśleć Moze w kosmos ? Oby

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl