Prezydent i premier kłócą się o Sarkozy'ego
Kancelaria Prezydenta nie będzie uzgadniać z premierem programu wizyty prezydenta Francji. "Uzgadniamy program wizyty tylko ze stroną francuską. Mamy nadzieję, że premier zachowa się z godnością" - mówi "Rzeczpospolitej" współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem, jak się dowiedziała "Gazeta Wyborcza", Francuzi jeszcze nie dostali planu wizyty.
- Premier: Prezydent broni ludzi PiS w mediach
- Kaczyński zje rydza i pierniki z Torunia
- Prezydent i premier nie kłócą się o trybunę
- Sikorski robi rewolucję w polityce zagranicznej
- Sarkozy nie przyjedzie mimo zapowiedzi Tuska
- Sarkozy marzy o Polsce silnej w Unii
- Tusk znowu docina prezydentowi
- Sarkozy: Potrzebujemy wsparcia Polski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed wylotem premiera do Ameryki Południowej - jak dowiedziała się "GW" - jego współpracownicy poprosili prezydenckiego ministra, Macieja Łopińskiego, aby obie kancelarie ustaliły współny plan wizyty Sarkozy'ego. Ze strony prezydenta miała zająć się tym szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga.
Niestety, ludzie Tuska nie mogą się z nią skontaktować. "W piątek dostaliśmy pismo z Kancelarii Prezydenta z prośbą o spotkanie. Ale już w weekend dotarły do nas informacje, że minister Fotyga nie zamierza robić wspólnego planu wizyty i mamy sami ustalać nasze punkty ze stroną francuską" - powiedział "GW" współpracownik Tuska. Tłumaczy, że nie chodzi tu o spotkania prezydenta, lecz o punkty dotyczące konsultacji międzyrządowych, w których udział będzie brał premier.
"Prezydent Sarkozy przyjeżdża na zaproszenie Lecha Kaczyńskiego. Jeśli jakiś element wizyty będzie wymagał ustalenia z kancelarią premiera, to do takich uzgodnień dojdzie" - zapewnia wysoki rangą urzędnik z kancelarii Lecha Kaczyńskiego.
Prezydent Francji miał odwiedzić Polskę 23 kwietnia, ale termin przełożono. Według francuskiej prasy powodem zmiany terminu wizyty był spór między prezydentem Lechem Kaczyńskim i premierem: polski premier miał uznać, że w planie wizyty najważniejsze rozmowy przypadły prezydentowi. Informacjom tym zaprzeczyła i Kancelaria Prezydenta, i kancelaria premiera.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!