Tusk znowu docina prezydentowi
Premier nie odmówił sobie złośliwego komentarza po umieszczeniu Lecha Kaczyńskiego w "sali wstydu" organizacji Human Rights Watch. Poszło o orędzie ilustrowane filmem ze ślubu dwóch gejów. Donald Tusk "poradził" prezydentowi, by swoje kolejne orędzie obejrzał przed emisją.
- Zobacz gejów w polskim parlamencie
- Znana pisarka przeprasza gejów za prezydenta
- Zmian w rządzie nie będzie
- Kaczyński zaliczony w poczet homofobów
- Prezydent i premier kłócą się o Sarkozy'ego
- Zamiast cudów, rosnące ceny i grillowe orędzia
- Tusk fotografuje się z Chávezem
- Rekordowo niskie poparcie dla Tuska
- Geje nie powinni oddawać krwi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premier, bawiący w Ameryce Łacińskiej, podczas briefingu dla dziennikarzy nazwał orędzie prezydenta "niezręcznym".
"Wykorzystano w nim wizerunek homoseksualistów w kontekście klątw i klęsk, jakie czyhają na Polskę. Wolałbym, aby Polska - kogokolwiek to dotyczy - prezydenta, premiera - nie wbijała się w pamięć opinii światowej jako kraj homofobów, czy specjalistek od teletubisiów, żeby mieli nas za względnie normalnych" - mówił Tusk.
Ocenił, że umieszczenie Lecha Kaczyńskiego w sali wstydu (Hall of Shame) "na pewno chwały nam nie przynosi".
"Współczuję panu prezydentowi. Jak państwo pamiętacie, on powiedział, że nie obejrzał tego orędzia, zanim zostało wyemitowane. To jest być może przestroga dla pana prezydenta, żeby chociaż obejrzał kolejne orędzie, zanim pokaże je światu. Tak będzie bezpieczniej" - mówił szef rządu.
Premier udzielił tego komentarza bawiąc jeszcze w Ameryce Południowej. Po swojej wyprawie w peruwiańskie Andy, do linii kolejowej położonej na wysokości 4800 metrów n.p.m., Donald Tusk zapewniał dziennikarzy, że nie potrzebował wywaru z koki, by wspiąć się tak wysoko.
Pytania o narkotyki nie pojawiły się znikąd. Kilkanaście dni temu bowiem premier wyznał, że w młodości palił marihuanę.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!