Zamiast cudów, rosnące ceny i grillowe orędzia
Złamane obietnice, pustosłowie, grillowe orędzia i nieustająca kampania prezydencka - tak PiS podsumowuje półrocze rządu Donalda Tuska. Maks Kraczkowski i Beata Kempa wyliczają całą listę cudów, których nie ma: autostrady, reforma finansów, otwarcie zawodów prawniczych. "Premier jest słońcem Peru, tylko co z tego ma przeciętny Polak?" - pytała Kempa.
- Premier: Prezydent broni ludzi PiS w mediach
- Zmian w rządzie nie będzie
- Pawlak: Tusk nie wyrzuci z rządu ministrów z PSL
- Tusk nie zjadł serca byka, bo idzie w góry
- Donald Tusk jak peruwiański Indianin
- Tusk znowu docina prezydentowi
- Tusk ma problem z kręgosłupem
- PiS zmanipulował dane o autostradach
- Karmazynowy sukces Tuska
- Tusk: Nie potrzebowałem koki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Żałujemy, że nie możemy świętować tego jubileuszu w Polsce (...) Premier świętuje w Peru" - ironizował Kraczkowski, nawiązując do wizyty szefa rządu w Peru i Chile.
Lista przewinień gabinetu Tuska jest, według PiS, bardzo długa. Posłowie zaczęli od podwyżek cen i rosnących kosztów utrzymania. Ale to nie koniec. Beata Kempa wypomniała rządowi PO-PSL plany prywatyzacji szpitali.
"Problem ten pojawił się już w kampanii wyborczej. Wtedy PO wręcz zarzekała się, że szpitali nie sprywatyzuje, a teraz jest wielki bałagan, wielki niepokój lekarzy i pielęgniarek, wielki niepokój społeczeństwa" - mówiła posłanka PiS. I znów pojawiło się nazwisko byłej posłanki Platformy, Beaty Sawickiej.
Tuskowi i jego ministrom dostało się także za opóźnienia w budowie dróg. Politycy PiS przekonywali, że obecna władza buduje dwa razy mniej autostrad niż rząd Jarosława Kaczyńskiego. I kolejny zarzut: opóźnienia we wprowadzaniu reformy finansów publicznych. "Przekonał się o tym boleśnie profesor Gomułka" - wytknęli politycy PiS, wspominając głośną dymisję byłego wiceszefa resortu finansów.
Kempa i Kraczkowski stwierdzili, że działania rządu Tuska to nieustająca kampania prezydencka, a sam premier ewidentnie się leni. A zamiast konkretnych projektów, "mamy grillowe orędzia Donalda Tuska".
"Premier polskiego rządu tak naprawdę gra w piłkę, tak naprawdę robi zakupy świąteczne, tak naprawdę wyznaje, że w młodości błądził - palił marihuanę, uprawia politykę miłości, jest słońcem Peru - to wszystko są piękne opowieści, tylko co z tego ma przeciętny Polak?" - pytała na koniec posłanka.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!