Leszek Miller idzie na odsiecz Platformie
Schować urazy i odrzucić weto prezydenta. Leszek Miller, były premier i lider SLD, apeluje do byłych kolegów z lewicy o wsparcie PO i ludowców w walce o nowelizację ustawy medialnej. Koalicji potrzeba trzech piątych głosów, a to oznacza, że wspomóc musiałaby ich lewica. A ta zapowiada, że wstrzyma się od głosu.
- Prezes TVP straszy widzów reklamami
- Lewica jest taka sama jak prawica
- Prezydent mówi "nie" ustawie medialnej
- Premier: prezydent broni dominacji PiS w mediach
- Miller: Twarz Olejniczaka symbolem nieszczęścia
- Miller o SLD: Wróbel nie zamienił się w orła
- Leszek Miller prawie jak Chuck Norris
- Miller: Gruzja jest sama sobie winna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Takiego wsparcia Platforma Obywatelska raczej się nie spodziewała. Partii, która rzuca teraz część sił na front rozmów z lewicą, stara się pomóc Leszek Miller. Polityk, który po burzliwym rozstaniu z SLD założył własne ugrupowanie, apeluje o odrzucenie prezydenckiego weta do nowelizacji ustawy medialnej.
"Zwracam się do wszystkich ludzi lewicy w Sejmie, żeby głosowali tak, aby to weto odrzucić" - zaapelował Miller. Jak podkreślił, trzeba "schować urazy dotyczące braku porozumienia z PO". "Trzeba przerwać dominację jednej partii w mediach publicznych, uwolnić telewizję i radio publiczne od kurateli PiS" - ocenił.
Prezydent, wetując ustawę, wskazywał, że może ona doprowadzić do jeszcze większej komercjalizacji mediów publicznych. Podkreślał, że są także wątpliwości konstytucyjne. PO i PSL, by odrzucić jego sprzeciw, potrzebują trzech piątych głosów w Sejmie przy obecności co najmniej połowy posłów. Lewica natomiast deklaruje, że wstrzyma się od głosu i zgłosi własny projekt reformy w mediach.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!