Kurski lata samolotem na mecze
Jacek Kurski to poseł PiS, który sztukę politycznego lansu ma w małym palcu. Jeszcze w niedzielę rano przez kilka minut występował w telewizji. Potem popędził samolotem do Gdańska, by pokazać się publiczności na meczu piłkarskim. Można by pogratulować Kurskiemu organizacji czasu, gdyby nie fakt, że to my zapłaciliśmy za jego autopromocję - oburza się "Fakt".
- Kurski o Tusku: Lukier, pic i wazelina
- Kurski: Ziobro śmiał się, że go ożeniłem
- Kurski: Nie mówcie, że podsłuchiwał mnie PiS
- Kurski: TVN to Tusk Vision Network
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jacek Kurski wie, jak zaistnieć w mediach. Niestety, wykorzystuje do tego publiczne pieniądze. Ale po kolei. W niedzielę poseł wystąpił w TVN w popularnym programie "Kawa na ławę". Kilka ciętych ripost i kontrowersyjnych wypowiedzi - to jego stały repertuar przed kamerą - pisze "Fakt". Nie byłoby może w tym nic złego, gdyby nie to, że Kurski tego samego dnia chciał się jeszcze polansować na meczu w Gdańsku.
Nie miał więc wyjścia - trzeba było polecieć, bo autem nie miał szans zdążyć. I tym sposobem poseł na koszt Sejmu dotarł samolotem do Trójmiasta. A tam w szaliku ukochanej Lechii znowu brylował, ściągając na siebie zainteresowanie kibiców i mediów. Opłacało się. Nie dość, że wystąpił w TVN-ie, to jeszcze w poniedziałek załapał się na zdjęcia w większości prasowych dodatków sportowych - kpi "Fakt".
Jakie to niekonsekwentne. Polityk, który chętnie krytykuje rządzących za podniebne eskapady, sam nie waha się z nich korzystać, byle tylko zaistnieć w mediach - czytamy w "Fakcie". I co gorsza, nie on jeden. W tym roku Kancelaria Sejmu zamierza przeznaczyć na bilety lotnicze dla posłów co najmniej 4,6 mln zł.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!