Szefowa prokuratury: Zatrzymacie ministra, to was puknę
Jeśli zatrzymacie Lipca przed wyborami, mimo zakazu, to was puknę - miała powiedzieć, według informatora dziennika.pl, szefowa prokuratury okręgowej w Warszawie śledczemu prowadzącemu sprawę korupcji w ministerstwie sportu. Było to sześć dni przed wyborami parlamentarnymi w 2007 roku. Zdaniem naszego informatora, zakaz Elżbieta Janicka wydała po konsultacjach z wysoko postawionymi politykami PiS.
- Gdzie dzwoniła prokurator z tajnej komórki
- "Dzięki Ziobrze czuję się bezpieczna jako matka"
- Byłemu ministrowi sportu grozi 10 lat
- "Mówiłam, że puknę prokuratorów w głowę"
- Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów
- Chciała "pukać" prokuratorów. Dostała zarzut
- Procesu Lipca nie ma przez błąd sądu
- Prokurator od Ziobry ukarana przez kolegów
- Ziobro, Kaczyński, Wassermann pójdą pod sąd
- Lipiec jeszcze posiedzi
- Sejmowi śledczy przemaglują szefa CBA
- Tomasz Lipiec współpracował z ABW
- Wiceszef ABW uratowany przed aresztem
- Ziobro: Nie było szyfrowanych telefonów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poniedziałek, 15 października 2007 roku. Według informatora dziennika.pl, do gabinetu Elżbiety Janickiej przychodzi prokurator prowadzący śledztwo w sprawie Tomasza Lipca, byłego ministra sportu, zamieszanego w aferę korupcyjną w tym resorcie. Mówi szefowej prokuratury okręgowej, że ma zamiar następnego dnia, to znaczy we wtorek, polecić zatrzymanie Lipca.
Janicka, zdaniem tego prokuratora, dzwoni wtedy do kogoś wysoko postawionego w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Zwraca się do rozmówcy "panie ministrze". Referuje sprawę i pyta: "panie ministrze, a czy mój minister o tym wie?".
Po tej rozmowie Janicka kategorycznie zabrania zatrzymania byłego ministra sportu przed wyborami. I grozi: "Jeśli dokonacie tego zatrzymania, to ja was puknę". Akurat te słowa ujawnia też serwis "Rzeczpospolitej".
Dwa dni później - w środę, jak przypomina nasz informator - szef CBA, Mariusz Kamiński, organizuje słynną konferencję dotyczącą posłanki Platformy Obywatelskiej, Beaty Sawickiej, zamieszanej w aferę korupcyjną na Wybrzeżu.
A Tomasz Lipiec? Zostaje zatrzymany - zgodnie z poleceniem Elżbiety Janickiej - dopiero po wyborach, w czwartek, 25 października.
Zapis rozmowy Janickiej z prokuratorem, jak wynika z informacji dziennika.pl, znajduje się w tajnych aktach, dotyczących działań prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zapoznają się z nimi członkowie sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków na specsłużby.
Co na to posłowie?
Pytany o tę sprawę członek komisji śledczej, Sebastian Karpiniuk z PO, nie chce mówić o szczegółach - zasłania się klauzulą tajności. Potwierdza jednak pośrednio nasze informacje, mówiąc, że "ma nadzieję, iż ta kwestia będzie mogła być omawiana w trybie jawnym".
"Nie mogę komentować szczegółów tej sprawy, ponieważ dysponuję wiedzą z akt opatrzonych klauzulą tajne, ale z całą pewnością ta sytuacja będzie szczegółówo roztrząsana przez naszą komisję" - zapewnia dziennik.pl kolejny członek speckomisji, Jan Widacki z Partii Demokratycznej.
"W tej sprawie politycy podnosili już rozmaite zarzuty, także, że CBA przełożyła termin zatrzymania. Ja tej sprawy nie znam" - zapewnia nas były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.
"To jest kompletna bzdura" - tak Ziobro skomentował sugestie naszego informatora, że prokurator Janicka podejmowała decyzje po telefonicznym uzgodnieniu ich z ministrem. "Ja nawet nie wiem, czy kiedykolwiek, telefonicznie, z nią rozmawiałem" - zapewnia nas minister.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!