Wałęsa: IPN pracuje dla bezpieki
"Gdybym wyglądał tak, jak oni piszą, dawno bym się przyznał i to wszystko by się skończyło" - stwierdził w TVN24 Lech Wałęsa. Były prezydent zaatakował także IPN, który - jego zdaniem - nie chce wyjaśnić przewinień bezpieki, w tym planów zamachu na jego życie. "Dostarczyłem im wszystkie dowody, a oni nic nie zrobili" - skarżył się Wałęsa.
- Oto dowód na niewinność Wałęsy?
- Znów spór o przeszłość Lecha Wałęsy
- "Żelazna Dama" podzieli się wiedzą z IPN
- Michnik i Geremek bronią Lecha Wałęsy
- Wałęsa kontra "Bolek"
- Wałęsa: Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka
- "Wałęsa na krzyż przysięgał współpracę z SB"
- Wałęsa idzie na wojnę z IPN
- Wałęsa: Nie pozwolę na sukces komunistycznego trupa
- No to kim jest "Bolek", panie prezydencie?
- Wałęsa: SB podpisałem kwit na sznurówki
- Nie zburzy mitu poznanie prawdy
- Davies: Nie atakujcie Lecha Wałęsy
- Abp Gocłowski: Wierzę w słowa Wałęsy
- Chciałbym, by Wałęsa nie miał nic na sumieniu
- "Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB"
- Wiceprezydent z PO przestraszył Polskie Radio
- Specsłużby chcą zniszczyć historyka IPN?
- Wałęsa: Wiem, kto jest "Bolkiem"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie mam się do czego przyznać. Nie mam nic wspólnego z żadnym agentem" - przekonywał po raz kolejny były prezydent. Powtórzył, że bezpiece podpisał tylko pokwitowanie, że odbiera "sznurówki, pasek i buty czy coś takiego".
"Wszyscy wtedy podpisywali to samo, co ja. Ale nikt mi nie zaproponował współpracy, dlatego czuję się niedoceniony, zlekceważony" - ironizował Lech Wałęsa. Tłumaczył, że na początku lat 70. on był nikim. "Co ja wtedy byłem, dopiero do Gdańska przyjechałem, nie miałem środowiska" - przekonywał. "Bzdury. Chcą się popisać, mali ludzie w dużych butach" - podsumował.
Ale chwilę potem przyznał, że tak naprawdę nie wie, co jest w książce przygotowanej przez historyków IPN. "Jednak oni są zawodowcami, więc może to wyjaśnili. Ale z tego, co mi się wydaje, to chyba nie" - zastanawiał się.
Wałęsa powtórzył także, że nie ujawni, kim był agent "Bolek". Zapowiedział, że pozwoli tym, "którzy obrażali, dograć taniec do końca". Przypomniał, że w aktach bezpieki "Bolek" pojawia się 54 razy, więc "łatwo coś uszyć".
Wałęsa przyznał także, że napisał list do szefa IPN Janusza Kurtyki. "Napisałem, żeby nie zapomniał, że 75 tomów korzystnych dla mnie bezpieka zniszczyła. Że to, co chcą publikować, to są ksera, i że takie ksera na niego to ja też mogę przygotować" - relacjonował były prezydent. I stwierdził, że z tego, co pamięta, to odpowiedzi z instytutu nie dostał. "Czekam, czy to wszystko uwzględniono" - zakończył.
Książkę o przeszłości byłego prezydenta przygotowali historycy IPN: Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk. W publikacji opartej na materiałach IPN mają znaleźć się nieznane dotychczas dokumenty z początku lat 70. na temat kontaktów Wałęsy z SB.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!