Były wiceminister zdrowia wyjdzie z aresztu
Oskarżony o korupcję były wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas może wyjść z aresztu. Jedyne co musi zrobić, to do 28 maja wpłacić 200 tysiecy złotych kaucji - zdecydował sąd. Według śledczych, Pinkas wziął łapówkę w zamian za ułatwienie jednej ze spółek wygrania przetargu zorganizowanego w warszawskim Instytucie Kardiologii.
- Religa: Sam pójdę do ABW. Jestem czysty
- Wylew grozi aresztowanemu wiceministrowi
- Kolejny wiceminister ma kłopot z prawem?
- Zapłacili 200 tysięcy za wolność Pinkasa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oznacza to, że sąd zgodził się z obrońcami Pinkasa, którzy argumentowali, że nie ma podstaw do stosowania aresztu. W zamian za to proponowali poręczenie osobiste ponad 20 osób oraz kaucję w wysokości ponad 50 tysięcy złotych.
Pinkas został zatrzymany ponad miesiąc temu przez ABW. Sąd postanowił o aresztowaniu byłego wiceministra na trzy miesiące. Zarzuty, jakie przedstawił mu wydział Prokuratury Krajowej w Łodzi, dotyczą okresu, gdy pełnił on funkcję zastępcy dyrektora ds. klinicznych i organizacyjnych Instytutu Kardiologii w Warszawie. Według prokuratury, Pinkas miał przyjąć co najmniej 55 tys. zł i wieczne pióro warte prawie 3 tys. zł w zamian m.in. za ułatwienie jednej ze spółek wygrania przetargu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!