Dorn: Obrońcy Wałęsy się wygłupili!
Ludwik Dorn powiedział, że sygnatariusze listu w sprawie obrony Lecha Wałęsy mocno się wygłupili, bo podpisali protest, chociaż nie czytali książki przygotowywanej przez IPN. Podobno w książce mają znaleźć się dokumenty świadczące o współpracy Wałęsy z SB. Nikt jednak jej nie czytał, bo nie została jeszcze wydana.
- Oto dowód na niewinność Wałęsy?
- Znów spór o przeszłość Lecha Wałęsy
- Chciałbym, by Wałęsa nie miał nic na sumieniu
- Krzyczą przed domem Wałęsy: Bolek zdrajca
- Dorn wyleciał z rządu, bo nie chciał podsłuchiwać
- Wałęsa kontra "Bolek"
- Abp Gocłowski: Wierzę w słowa Wałęsy
- Dorn: Ziobro mówił mi "dzień dobry" pierwszy
- Dorn jeździ pociągiem, a nie limuzyną
- Dorn nie zapłacił za karetkę
- Nie zburzy mitu poznanie prawdy
- Dorn: Kaczyński mnie oszczerczo pomówił
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludwik Dorn, gość "Kropki nad i", skrytykował list otwarty przedstawicieli świata polityki, kultury i mediów, którzy apelują o obronę wizerunku i autorytetu byłego lidera "Solidarności" - czytamy na portalu tvn24.
Chodzi o książkę pisaną przez dwóch historyków Instytutu Pamięci Narodowej - Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. "Nie rozumiem skąd ta histeria i głupawka, która ogarnęła intelektualistów" - komentował Ludwik Dorn. "Dochowaliśmy się takiej elity intelektualnej, która protestuje jeszcze przed wydaniem książki. To jest polska specyfika".
Dorn dodał, że "to czy Lech Wałęsa był >Bolkiem< czy nie, nie zmieni jego roli w obaleniu komunizmu w Europie. Bilans życiowy Wałęsy, jeśli chodzi o obalenie komunizmu, jest dodatni".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!