Kaczyński odwiózł do domu trzech prezydentów
Nietypowych pasażerów miał samolot, ktory przywiózł z Kijowa do Polski Lecha Kaczyńskiego. Nasz prezydent zabrał na pokład przywódców Estonii, Łotwy i Litwy i po kolei odwiózł ich do domu. "To piękny gest ze strony Polski" - cieszył się prezydent Litwy.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lech Kaczyński wrócił ze szczytu energetycznego w Kijowie. Po drodze jego samolot lądował w Talinie, Rydze i Wilnie, gdzie wysiadali po kolei prezydenci Estonii, Łotwy i Litwy.
Kaczyński tłumaczył, że bardzo zależało mu na spotkaniu z prezydentami krajów nadbałtyckich, a ponieważ udało im się zgrać terminy tego spotkania, więc nierozsądne byłoby - jego zdaniem - by lecieli osobno.
"Tak jest łatwiej i lżej. Był to piękny gest ze strony Polski. Ta możliwość udowadnia tylko, że my prezydenci oszczędzamy" - dodał prezydent Łotwy.
W kijowskim szczycie brało udział siedmiu prezydentów: Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii, Azerbejdżanu i Gruzji. Wbrew zapowiedziom nie było przywódców Rumunii i Mołdawii. Na spotkanie przybyli przedstawiciele tych państw, a także reprezentanci Unii Europejskiej, Słowacji, Kazachstanu, Bułgarii i Stanów Zjednoczonych.
Uczestnicy szczytu podpisali wspólną deklarację o zasadach globalnego bezpieczeństwa oraz dwa inne dokumenty będące wynikiem prac szczytu: koncepcję Bałtycko-Czarnomorsko-Kaspijskiego stowarzyszenia energetycznego oraz dokument dotyczący działań dla euroazjatyckiego korytarza transportu ropy naftowej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!