Marcinkiewicz nie chce wykrywacza kłamstw
Jeszcze wczoraj gotów był potwierdzić prawdziwość swoich słów badaniem na wariografie. Dziś, gdy radio TOK FM zaproponowało mu pomoc w tej sprawie - odmówił. "Nie będę robił show" - stwierdził Kazmierz Marcinkiewicz, który w wywiadzie dla DZIENNIKA oskarżył prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zlecenie ABW założenia mu podsłuchu.
- Marcinkiewicz: Mam nadzieję, że Kaczyński przegra wybory
- Były premier: Prezydent kazał mnie podsłuchiwać
- Były premier łagodzi swoje zarzuty
- "Aferę Marcinkiewicza" prześwietli prokurator
- PiS: Żale Marcinkiewicza są żałosne
- Marcinkiewicz: Wygadałem się
- Kamiński: To wyssana z palca sprawa
- "Nie sądzę, by Marcinkiewicz zmyślał"
- Śledczy sprawdzą, czy Marcinkiewicz mówił prawdę
- Marcinkiewicz odszedł, bo nie bronił Kaczyńskiego
- Gowin: Nie sądzę, by Marcinkiewicz zmyślał
- "Doda mądrzejsza od Marcinkiewicza"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mogę poddać się badaniu wariografem" - tak mówił wczoraj w rozmowie z gazetą.pl Kazimierz Marcinkiewicz. Dzisiaj były premier zmienił zdanie.
Radio TOK FM znalazło fachowca. Za pośrednictwem radia badanie zgodził się przeprowadzić Jacek Bieńkuński, eskpert od badań poligraficznych. Oczywiście, o ile były premier na takie badanie wyrazi zgodę.
Marcinkiewicz jednak odmówił. "Nie będę robił show. Ja to mówiłem w kontekście ewentualności sprawdzania przez organa do tego powołane. W show żadnym nie będę uczestniczył" - stwierdził Marcinkiewicz. I dodał, że podda się takiemu badaniu tylko na zlecenie prokuratury.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!