Wałęsa: IPN boi się prawdy
Nie będzie wspólnych konferencji autorów książki o Wałęsie i jej bohatera. IPN odmówił prośbie byłego prezydenta. Ale ten nie składa broni. "IPN boi się prawdy. Tego paszkwila nie mogę puścić płazem" - mówi. I zapowiada, że zorganizuje na własną rękę całą serię konferencji w różnych miastach Polski.
- "Wałęsa mógł być szantażowany przez bezpiekę"
- Wałęsa zaprasza Kaczyńskich na imieniny
- Wałęsa i Kaczyński jak... rodzina patologiczna
- Prezes Trybunału: Kaczyński złamał prawo
- Kaczyński: Władze miały haka na Wałęsę
- Sikorski broni Wałęsy: To cenna marka
- Co IPN ujawnił w książce o Wałęsie
- Wałęsa o Kaczyńskim: Nędznik, obłudnik
- Kurski: Wałęsa mnie fascynował
- Wałęsa: To tchórze o małych móżdżkach
- "Wałęsa uważa, że wszystkich ogra"
- Abp Gocłowski: Książka IPN krzywdzi naród
- Wałęsa miał nieślubne dziecko?
- Książka o Wałęsie wywołała wojnę w IPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Instytutem Pamięci Narodowej kieruje strach przed prawdą - takie jest zdanie Lecha Wałęsy. Były prezydent twierdzi, że IPN nie zgodził się zorganizować wspólnych konferencji z autorami książki o jego domniemanej współpracy z SB.
"Zwykle jest tak, że jak ukazuje się jakaś nowa książka, to robi się spotkania z jej autorami i innymi zainteresowanymi osobami, tak aby wprowadzić ją na rynek. Tymczasem IPN chce na siłę uruchomić paszkwil na mój temat. Boją się konfrontacji ze mną i boją się prawdy" - powiedział.
Mimo że książki jeszcze nie widział na oczy, były prezydent już ogłosił, że nie zamierza milczeć wobec, jak to nazywa, paszkwila historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Po pierwsze odniesie się do treści książki na swoim blogu. Ale to nie wszystko. Wałęsa zorganizuje także szereg konferencji prasowych w całym kraju. "Tego paszkwila nie mogę puścić płazem" - stwierdził.
Wałęsa już wcześniej zapowiadał także pozew wobec prezydenta Kaczyńskiego i prezesa IPN Janusza Kurtyki. Od każdego z nich zażąda po milionie euro. Pieniądze przeznaczy na cele społeczne. Obaj mogą jednak uniknąć procesu. "Jest wystarczająco czasu i dowodów, by wycofać się z tej prowokacji i przeprosić" - napisał były prezydent na swoim blogu.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!