"Chciałbym poinformować pana posła i proszę to przyjąć raz na zawsze, że propozycja, aby Rosja miała prawo inspekcji tej proponowanej amerykańskiej bazy na zasadach wzajemności, że to była prośba wobec nas ze strony Stanów Zjednoczonych" - tłumaczył szef MSZ.

Według Radosława Sikorskiego "niektórym się wszystko kojarzy z Rosją i z dominacją Rosji nad naszym krajem". Minister powiedział, że rozumie, iż "pan poseł nie chciałby, żebyśmy mówili Stanom Zjednoczonym twarde <nie> na tak sformułowaną prośbę".

"Więc bardzo proszę, panie pośle, skończyć z tymi insynuacjami o tym, jakoby tutaj ktoś realizował jakieś rosyjskie interesy" - mówił Sikorski do Karskiego.

Szef MSZ po raz kolejny powtórzył, że Polska nie zgodzi się na stałą obecność rosyjskich oficerów w bazie - jeśli oczywiście taka u nas powstanie. "Mieliśmy ich na naszym terytorium przez 80 procent ostatnich 200 lat wbrew naszej woli i sądzimy, że to wystarczy" - powiedział Sikorski.