Minister chce kupić 40 nowych limuzyn
Szefowi resortu obrony marzy się prawdziwa stajnia aut. Sto limuzyn - na które ministerstwo wydaje rocznie cztery miliony złotych - to za mało. Bogdan Klich przymierza się do zakupu kolejnych 40. Za każde auto podatnicy musieliby zapłacić po 100 tysięcy złotych. A na tym nie koniec, bo miesięczne utrzymanie wozu z kierowcą to koszt 4,5 tysiąca złotych.
- Sejmowe limuzyny jak taksówki
- TVP wyda miliony na 89 nowych aut
- Specjalna linia lotnicza dla ośmiu senatorów
- Wydajemy miliony na podróże urzędników
- Posłowie kochają luksusy i żądają emerytur
- Posłowie dostaną po trzy tysiące więcej na luksusy
- Minister edukacji kupuje kolejne dwie limuzyny
- Tak się wozi pani minister zdrowia
- Minister jeździ na zakupy służbową limuzyną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Limuzyny i kierowców mieliby dostać urzędnicy, których zagraniczni odpowiednicy nawet nie śnią o takich przywilejach. Chodzi o dowódców brygad, dowódców pułków i szefów wojewódzkich sztabów wojskowych - pisze "Rzeczpospolita".
"W Stanach Zjednoczonych widywałem jednogwiazdkowych generałów, którzy do Pentagonu jeździli metrem" - powiedział gazecie oficer Wojska Polskiego, który był na kursach w USA.
Tymczasem sam zakup aut to niejedyny koszt, który ponieśliby podatnicy, gdyby Bogdan Klich zdecydował się na powiększenie "floty". Według "Rzeczpospolitej", roczne utrzymanie resortowej limyzyny wynosi 17 tysięcy złotych - czyli ponad tysiąc złotych miesięcznie. Trzeba do tego doliczyć 3,5 tysiąca złotych miesięcznie na wyżywienie i zakwaterowanie żołnierza służby zasadniczej, który wozi wojskowych dygnitarzy - pisze dziennik.
Wprawdzie decyzja o zakupie nie została jeszcze podpisana przez ministra, ale plany budzą kontrowersje nawet w szeregach Platformy Obywatelskiej. "Trzeba się temu dokładnie przyjrzeć, bo szliśmy do wyborów z założeniem, że będziemy ograniczać przywileje władzy. Na pewno nie może być tak, że samochody służbowe mają dyrektorzy departamentów. Poproszę ministra Klicha o wyjaśnienia" - powiedział "Rzeczpospolitej" Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący Klubu PO, członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!