PiS: Zamach na demokrację, PO zamyka nam usta
To kneblowanie ust opozycji. Platforma robi zamach na demokrację - grzmią posłowie PiS. Nie podoba się im to, co działo się podczas posiedzenia sejmowych komisji. Posłowie chcieli rozmawiać o odwołaniu podejrzewanego o korupcję wiceministra zdrowia, Krzysztofa Grzegorka. "PO bez przerwy uchylała nasze pytania" - oburzają się posłowie PiS.
- Ziobro: Ktoś hamował śledztwa korupcyjne
- Były wiceminister straci immunitet?
- Minister o zastępcy: Był uczciwym człowiekiem
- Kolejny wiceminister ma kłopot z prawem?
- Zarzuty korupcyjne dla dyrektora szpitala
- PiS: Platforma maluje trawę jak w PRL
- Poseł PiS popsuł lewicowy występ
- PiS atakuje PO za ciasnotę w Sejmie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Taka jest demokracja Platformy. Gdy pojawia się coś niewygodnego, to nie pozwalają o tym dyskutować" - oburza się PiS. Żądają natychmiastowej reakcji marszałka Sejmu.
"Większością głosów uchylali nasze pytania. Czego się boi Platforma, że nie chce dyskutować?" - pyta poseł PiS, Tadeusz Cymański
W końcu połączone sejmowe Komisje Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Zdrowia przerwały pracę, bo Platforma Obywatelska złożyła wniosek o zamknięcie posiedzenia. I oczywiście go przegłosowała.
"Wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Głosowaliśmy w demokratyczny sposób" - mówi Wojciech Wilk z Platformy, który nie rozumie oburzenia posłów opozycji.
Na posiedzeniu posłowie mieli zająć się sprawą wiceministra zdrowia, Krzysztofa Grzegorka, odwołanego ze stanowiska, bo media zarzuciły mu przyjmowanie łapówek od koncernu farmaceutycznego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!