"Należy zapytać, dlaczego Donald Tusk dopiero po tylu latach to ujawnia" - mówił Michał Kamiński w "Salonie Politycznym" Trójki. Dodał, że premier wielokrotnie miał okazję, by opowiedzieć o rzekomej ofercie odsunięcia od władzy Wałęsy.

"Miał debaty z Jarosławem Kaczyńskim i z Lechem Kaczyńskim. Minęło kilkanaście lat czasem współpracy, a częściej sporów z obozem braci Kaczyńskich, a Donald Tusk ujawnia to dopiero teraz" - powiedział prezydencki minister.

Kamiński nie wierzy, że Tusk mówi prawdę. "Bo pamiętam, że w latach 1991-1992 Donald Tusk głosił - i niestety jego partia realizowała - straszliwy program dla polskiej gospodarki. To jego sławne powiedzenie <przedsiębiorstwa można prywatyzować nawet za pół darmo, bo są nic niewarte>, to są słowa, które warto pamiętać" - dodał Kamiński.

Donald Tusk, we wczorajszym programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP2, powiedział, że w 1991 roku Jarosław Kaczyński był tak zdeterminowany, by odsunąć Lecha Wałęsę od władzy, że był gotów w zamian za to oddać nadzór nad całą polską gospodarką.

Taka oferta pod adresem Kongresu Liberalno-Demokratycznego miała paść podczas negocjacji dotyczących poparcia dla rządu Jana Olszewskiego.