Kaczyński: Tusk był za mały na Wałęsę
Jarosław Kaczyński przekonuje, że w 1991 roku nie oferował Donaldowi Tuskowi kontroli nad całą polską gospodarką w zamian za odsunięcie Lecha Wałęsy od władzy. Prezes PiS tłumaczy, że Tusk był wtedy "za małym człowiekiem" do rozmów o obaleniu prezydenta.
- Wałęsa wskazuje, kto był "Bolkiem"
- Powstaje partia Lecha Wałęsy
- Paczkowski: Książka o Wałęsie jest rzetelna
- Kaczyński: Polska potrzebuje reewangelizacji
- Dostałem taśmę, ale nie z wyznaniem Wałęsy
- "Kaczyński dawał gospodarkę za Wałęsę"
- Palikot: Kaczyński jak sowiecki agent
- "W sprawie Wałęsy PiS nie jest bez winy"
- Kamiński: Premier odwraca uwagę od "Bolka"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie straszyłem go pistoletem, nie proponowałem niczego takiego choćby dlatego, że widziałem, jak pokorny wobec Lecha Wałęsy był rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego" - powiedział Jarosław Kaczyński. "To po prostu nie byli ludzie z tego piętra, z którymi można było rozmawiać. Zdecydowanie zbyt niska półka. Donald Tusk (...) wtedy to był dużo za mały człowiek do takich rozmów" - dodał.
Prezes PiS zaprzeczył, by miał oferować Donaldowi Tuskowi kontrolę nad gospodarką, jeśli pomógłby on w 1991 roku odsunąć Lecha Wałęsę od władzy. O tym, że taka propozycja padła, Donald Tusk powiedział w poniedziałkowym programie "Tomasz Lis na żywo".
Jarosław Kaczyński zapewnił, że PiS nie ma nic wspólnego z książką historyków Instytutu Pamięci Narodowej "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Autorzy twierdzą, że były prezydent na początku lat 70. był współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek. Prezes PiS przyznał, że sprawa jest przykra dla niego tak samo, jak dla każdego, kto działał w Solidarności.
"Wiedziałem oczywiście od bardzo dawna, jeszcze chyba przed Sierpniem 1980 roku, że o Lechu Wałęsie krążą takie plotki. Później krążyły, kiedy był przewodniczącym Solidarności. Później sprawa znów wróciła bardzo intensywnie, kiedy miał zostać prezydentem i wielokrotnie do mnie docierała - także ze strony tych środowisk, które dziś niezwykle zaciekle Wałęsy bronią" - powiedział Kaczyński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!