Wałęsa: Kaczyński gorszy od Bolka
Postawa tego Bolka była znacznie lepsza niż Kaczyńskiego. Ten Bolek w swoim działaniu nie był tak ohydny jak Kaczyński dzisiaj - mówi Lech Wałęsa. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że w 1990 roku widział oryginalne donosy TW Bolka, ale nie ujawnił tego, bo dzięki Wałęsie chciał dojść do władzy.
- Traktat jest martwy. Nie podpiszę go
- IPN popełnił błąd, ale nie zbrodnię
- Wałęsa szukał u Gierka notatek o rozmowach z SB
- Z konta Wałęsy zniknęło pół miliona złotych
- Wałęsa: Idźcie do diabła! Chwała agentom!
- Kamiński: Wałęsa powinien stanąć przed sądem
- Były szef kontrwywiadu: Kaczyński kłamie
- Paczkowski: Książka o Wałęsie jest rzetelna
- Stonesi i Dalajlama na urodzinach Wałęsy
- Były esbek: Wałęsa nie był agentem
- Miller: Teczkę "Bolka" czyszczono dwa razy
- Znak pokoju nie połączył Kaczyńskiego i Wałęsy
- Kaczyński: Widziałem oryginały donosów "Bolka"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były prezydent stwierdził, że jeśli Kaczyński powiedział dziś prawdę i rzeczywiście w 1990 roku widział jakieś dokumenty, które uznał za donosy Wałęsy, to jest to skandal, że wówczas tego nie ujawnił. "Jeżeli siedział jak mysz pod miotłą, bo zależało mu na karierze - już za to samo powinien być wykluczony z wszelkiej działalności politycznej" - powiedział Wałęsa.
"Jak można z agentem pracować, i dopiero kiedy agent za kiepską pracę wyrzuca go na bruk, to on po 10 latach mówi, że wiedział, że ktoś był agentem. To jest zdrada. Jego trzeba pociągnąć do odpowiedzialności" - podkreślał były prezydent. "To jest człowiek, który chce dzisiaj o zaufanie walczyć? Nawet ten agent Bolek lepiej niż on postępował. Był lepszy i bardziej bym jemu zaufał niż panu, panie Kaczyński!" - oburzał się Wałęsa. "Ja bym wolał z tym agentem Bolkiem mieć do czynienia niż z Kaczyńskimi, bo oni nóż w plecy wkładają. Oni dla kariery są gotowi na wszystko - przymrużyć oko na zdrajców, na agentów" - mówił Wałęsa.
Wałęsa wyraził przypuszczenie, że donosy TW "Bolek" mogą pochodzić z podsłuchów, którym SB przypisała taki kryptonim. Zdaniem byłego prezydenta esbek podsłuchujący jego rozmowy z lat 70. - a był już wtedy przywódcą robotniczego protestu na Wybrzeżu - "robił jakieś materiały i rozsyłał to po różnych teczkach".
"Pewne fragmenty sobie przypominam" - przyznał też Wałęsa pytany o doniesienia "Bolka", ale uznał, że pochodzą one z jego przesłuchań. Kolejny raz kategorycznie zaprzeczył, by to on był tajnym współpracownikiem.
"Gdybym był agentem, to bym się przyznał, ale nie mogę, bo tak nie było" - powiedział Wałęsa.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!