Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Gdzie dzwoniła prokurator z tajnej komórki

2008-06-27 | Ostatnia aktualizacja: 18:35 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prokurator Elżbieta Janicka musi ujawnić numer swego tajnego telefonu

Prokurator Elżbieta Janicka musi ujawnić numer swego tajnego telefonu Fot. Igor Morye / Inne

Szefowa warszawskiej Prokuratury Okręgowej, Elżbieta Janicka, będzie musiała podać numer swego tajnego telefonu. Mogła przez niego rozmawiać bezpiecznie, bez możliwości podsłuchu, np. z premierem Kaczyńskim i ministrem Ziobrą. Ujawnić też musi bilingi, bo posłowie z sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków chcą wiedzieć, do kogo i kiedy dzwoniła - informuje Radio ZET.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Specjalne modele komórek, według "Newsweeka", mieli latem 2007 tylko premier, szefowie tajnych służb i minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Janicka dostała taki aparat, gdy nadzorowała śledztwa w sprawie afery korupcyjnej w Ministerstwie Rolnictwa.

Teraz bilingi z jej rozmów chcą poznać posłowie z komisji do spraw nacisków politycznych na służby specjalne i prokuraturę. Zwrócili się już z wnioskiem do warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Jak informuje Radio ZET, posłowie chcą się dowiedzieć, do kogo i kiedy dzwoniła Janicka w tygodniu poprzedzającym zatrzymanie byłego ministra sportu, Tomasza Lipca. Janickiej zarzuca się, że przesunęła aresztowanie ministra na czas po wyborach, by nie zaszkodzić PiS.

Tajne telefony służyły do tego, by uniknąć namierzenia. Jak pisze "Newsweek", agenci ABW i CBA bali się Centralnego Biura Śledczego, którym kierował znajomy Janusza Kaczmarka, Jarosław Marzec. By informacje o śledztwie w resorcie rolnictwa nie wyciekły, wszyscy kierujący dochodzeniem, w tym Janicka, dostali specjalne telefony, których nie można podsłuchać.

Jak podało Radio ZET, posłów martwi też fakt, że dostępu do tajnego aparatu nie miała szefowa prokurator Janickiej. To, według nich, dowodzi bardzo bliskiej współpracy prokuratury ze służbami specjalnymi i potwierdza, jak bardzo Ziobro i jego współpracownicy bali się spisków i podsłuchów.

Sama prokurator Janicka tłumaczy Radiu ZET, że ten telefon to nic specjalnego, bo musiała rozmawiać w sprawie tajnych śledztw. Nie chciała jednak zdradzić, kto dał jej ten aparat. Mówi tylko, że dostała go od służb specjalnych.

Andrzej Mężyński, PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «