Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Kaczyński: Bruksela nie ma prawa mnie oceniać

2008-07-01 | Ostatnia aktualizacja: 18:36 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prezydent Lech Kaczyński: Niech Bruksela mnie nie ocenia

Prezydent Lech Kaczyński: Niech Bruksela mnie nie ocenia Fot. Michal Rozbicki / Inne

Komisja Europejska jest organem chyba nieupoważnionym do tego, żeby oceniać decyzje poszczególnych przywódców państw - oburza się prezydent Lech Kaczyński. Zdenerwowała go krytyka Brukseli za odwlekanie ratyfikacji traktatu z Lizbony. Do tego komisja gani jedynie Kaczyńskiego, choć dokumentu nie podpisał także prezydent Niemiec. "Rozumiemy i szanujemy jego decyzję" - oświadczyła komisja.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Sytuacja w Polsce jest zupełnie inna niż w Niemczech, gdzie prezydent Horst Koehler wstrzymał się ze złożeniem podpisu pod aktem ratyfikacji do czasu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności traktatu z Lizbony z niemiecką konstytucją" - tłumaczy Pia Ahrenkilde Hansen, rzeczniczka Komisji Europejskiej.

Przypomina też, że Polska zobowiązała się do przyjęcia dokumentu z Lizbony do końca tego roku. "Proces ratyfikacji trwa i odnosi się to do Polski. Tym bardziej, że prezydent Polski był jednym z głównych aktorów podczas negocjacji traktatu" - dodaje rzeczniczka.

Dlaczego nasz prezydent nie chce podpisać traktatu? "Sprawa jest bezprzedmiotowa" - mówi Lech Kaczyński, tłumacząc, że Irlandia w referendum odrzuciła przyjęcie tego dokumentu. I zapewnia, że jeśli Irlandczycy zmienią zdanie i jednak przyjmą traktat, to "ze strony polskiej nie będzie najmniejszej przeszkody, aby dokument ten ratyfikować".

Komisja Europejska poinformowała, że dotąd 11 krajów złożyło w Rzymie tzw. instrumenty ratyfikacyjne, co oznacza, że w 100 procentach zakończyły one proces ratyfikacji. Dokumenty te przekazywane są rządowi włoskiemu, który jest depozytariuszem podpisanych w Rzymie w 1957 roku traktatów rzymskich, co jest uznawane za symboliczny początek europejskiej integracji.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl