Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Speckomisja nie ma zabezpieczonych komputerów

2008-07-05 | Ostatnia aktualizacja: 18:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Od pół roku posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych nie mogą być protokołowane. Powód? Używane przez komisję komputery nie mają wydawanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego certyfikatów bezpieczeństwa. Jeśli któryś z członków komisji chce się zapoznać z przebiegiem posiedzenia, musi - minuta po minucie - odsłuchać nagranie - dowiedziało się TVP Info.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Fakt, że od pół roku Sejm nie jest w stanie zadbać o jedną z najistotniejszych komisji, jest co najmniej zastanawiający. Nie chcę nic sugerować, ale do niedawna w speckomisji nie zasiadali posłowie PiS i to właśnie w tym okresie nie powstawały stenogramy z posiedzeń" - mówi TVP Info zauważa Jarosław Zieliński, nowy szef komisji z PiS.

Posiedzenia komisji do spraw specsłużb są tajne. Jej członkowie muszą otrzymać poświadczenia bezpieczeństwa, uprawniające do zapoznawania się z informacjami niejawnymi. Sala posiedzeń jest specjalnie zabezpieczona, także komputery, na których spisywane są stenogramy powinny takie zabezpieczenia posiadać. Świadczą o nim certyfikaty bezpieczeństwa.

"Kancelaria Sejmu podjęła już odpowiednie kroki w celu przyznania certyfikatów. Jednak te procedury trochę trwają" - uspokaja rzecznik marszałka sejmu, Jerzy Smoliński.

Certyfikaty wydaje na ograniczony okres Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ich ważność wygasła na początku roku. "Pracownicy sekretariatu komisji przestali wtedy pisać stenogramy z posiedzeń" - mówi poseł Jarosław Zieliński. "Co prawda wszystkie posiedzenia są nagrywane na taśmach, ale ich odsłuchiwanie jest dosyć uciążliwe" - dodaje.

"Stenogramy nigdy nie powstawały na bieżąco, niezależnie od tego, czy były certyfikaty bezpieczeństwa, czy nie" - uspokaja były szef komisji Janusz Zemke z lewicy. "Dopatrywanie się w sprawie tła politycznego jest śmieszne. Pracuję w tej komisji od kilkunastu lat i nieraz musiałem odsłuchiwać nagrania z posiedzeń na słuchawkach" - dodaje.

Sprawę bagatelizuje też Konstanty Miodowicz z PO, który do końca maja był w speckomisji zastępcą Zemkego. "Zgodnie z przepisami, protokół z prac komisji może przybrać różną formę. Niekoniecznie musi być to pisemny stenogram" - przekonuje.

Oczekując na certyfikaty, poseł Zieliński zlecił pracownikom sekretariatu Komisji do Spraw Służb Specjalnych sporządzanie stenogramów w kancelarii tajnej Sejmu. "Niestety jest ona dostępna tylko w niektórych godzinach, więc nadrabianie zaległości w stenogramach idzie raczej powoli" - mówi.

BAR
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «