Minister krytykuje własnego negocjatora za tarczę
Wiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który negocjował z Amerykanami sprawy tarczy antyrakietowej, za wcześnie ogłosił zakończenie rozmów - ocenił w TVN24 szef MON Bogdan Klich. Mimo to minister twierdzi, że porozumienie jest możliwe do końca lipca. Bo Polska wcale nie chce, by USA podarowały nam rakiety Patriot.
- Sikorski: Dogadamy się z Amerykanami
- Polacy nie chcą tarczy antyrakietowej
- Amerykanie: A tarcza i tak powstanie
- Czesi podpisali umowę i będą mieli radar
- Sikorski zwolni negocjatora tarczy
- Czy USA mają alternatywę dla bazy w Polsce
- Prezydent porozmawia z premierem o tarczy
- Rosja grozi Polsce bronią
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W sprawie tarczy antyrakietowej Polacy mówią swoje, a Amerykanie swoje. Na czym zatem najbardziej nam zależy? "Liczymy, że Amerykanie po podpisaniu umowy z Czechami będą bardziej elastyczni. Radar, który stanie u naszych sąsiadów bez instalacji antyrakietowych w Polsce, jest zbyteczny" - mówił Klich.
Okazuje się, że nasze żądania nie są takie wygórowane. Wbrew temu, co podawały media, nie chcemy, żeby Amerykanie podarowali nam Patrioty. Nasz rząd chce tylko, żeby w Polsce stacjonowała na stałe jedna bateria tych rakiet. I mogą ją obsługiwać Amerykanie. W razie potrzeby bateria mogłaby jechać za granicę, ale po misji powinna wrócić do Polski.
Być może ze względów politycznych, aby nie pogarszać stosunków z Rosją, Amerykanie zaoferowali czasowe stacjonowanie w Polsce obronnych rakiet na zasadzie "rotacyjnej". Byłyby one sprowadzane co kwartał z Niemiec na miesiąc, z możliwością stacjonowania na stałe w przyszłości.
Ale to nie wszystko, bo jest jeszcze pakiet polityczny. Szef MON sprecyzował, że nie mogliśmy się dogadać, gdzie byłyby rozmieszczone amerykańskie Patrioty, czyli jak będą bronione instalacje amerykańskie przed ewentualnym atakiem rakietowym, i w jaki sposób będzie chroniona Polska.
Klich wspomniał też o pewnych zastrzeżeniach do naszego głównego negocjatora, wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Jego zdaniem, negocjator zbyt wcześnie ogłosił zakończenie rozmów. Mimo to szef MON uznał, że porozumienie z Amerykanami jest możliwe do końca lipca. Ale może być podpisane także po wyborach prezydenckich w USA, czyli po 4 listopada.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!