"Na miejscu Kaczyńskiego uciekłbym na bezludną wyspę"
"Szybko bym zrezygnował, przeprosił i gdzieś na bezludną wyspę wyjechał" - mówi w radiu TOK FM Lech Wałęsa, pytany o to, co zrobiłby na miejscu Lecha Kaczyńskiego. Były prezydent ostro skrytykował obecnego za nagranie rozmowy z szefem dyplomacji.
- Sikorski: Można być prezydentem, ale i chamem
- Czy prezydent i premier potrafią współpracować?
- POPiSowa kłótnia o wyciek informacji
- Sikorski chciał spotkania z prezydentem
- Posłanka Szczypińska przeprasza za Wałęsę
- O czym Wałęsa pisze do Tuska
- Prokuratura poszuka źródeł przecieku z rozmów prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kto robi coś takiego, że zaprasza do siebie, a potem wkłada do klatki i robi jakieś doświadczenia?" - mówił Lech Wałęsa, komentując okoliczności rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Radosławem Sikorskim. Prezydent dyskutował z szefem dyplomacji w pokoju zabezpieczonym przed podsłuchem. Rozmowa dotycząca postępu negocjacji z Amerykanami w sprawie tarczy antyrakietowej została nagrana.
Zdaniem Lecha Wałęsy ten fakt kompromituje Lecha Kaczyńskiego. Do tego stopnia, że powinien ustąpić z urzędu prezydenta. "Ja bym szybko zrezygnował, przeprosił i gdzieś na bezludną wyspę wyjechał" - mówił były prezydent w TOK FM.
Po raz kolejny wezwał też do pozbawienia Lecha Kaczyńskiego urzędu głowy państwa. Jak? "Kulturalnie i demokratycznie" - powiedział tylko Lech Wałęsa.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!