Byli marszałkowie postawią Sejm do pionu
Byli marszałkowie Sejmu, którzy dziś są szeregowymi posłami, chcą spotkać się z Bronisławem Komorowskim - dowiedział się DZIENNIK. Jaki miałby być cel spotkania? "Nakręca się spirala emocji i coś trzeba z tym zrobić" - mówi Maciej Płażyński, marszałek w latach 1997-2001.
- Posłowie ubolewają, ale nie przepraszają
- Posłowie policzą zanim zgłoszą projekt
- Posłów interesowało życie erotyczne u Żeromskiego
- Sejmowa księga skarg i zażaleń
- Cyrk w Sejmie: Wezwać policję!
- Bez histerii, w Sejmie bywało gorzej
- Dorn: Tusk zdejmie Polskę ze sceny dziejów
- Polska zdziecinniała
- Sejm pustej agresji
- Sejm przeprosi wyborców, ale mniej oficjalnie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Byli marszałkowie: Marek Borowski, Ludwik Dorn, Maciej Płażyński i Józef Zych wpadli na pomysł, by spotkać się z Komorowskim i przekonać go do zmiany atmosfery w Sejmie. Podkreślają, że ta kadencja Sejmu potrwa pewnie jeszcze ponad trzy lata. Ale jeśli jego prace będą toczyły się w takiej atmosferze jak od kilku tygodni, to skończy się to fatalnie.
Z naszych informacji wynika, że byli marszałkowie chcą przede wszystkim przekonać obecnego, by przywrócił obyczaj przyjmowania wniosków o przerwę na żądanie klubów. Dziś Komorowski poddaje je pod głosowanie. "Chodzi też o przywrócenie prawa do zadawania pytań i równe traktowanie posłów" - wyjaśnia Dorn.
Komorowski nie raz już na sali wchodził w ostry spór z PiS czy lewicą. Kilka razy w czasie obrad byli marszałkowie zwracali mu uwagę na łamanie sejmowych zwyczajów. "Nie da się wszystkiego przegłosowywać na siłę" - mówi DZIENNIKOWI Płażyński.
Co na to Komorowski? Formalnej prośby o spotkanie jeszcze nie otrzymał. Borowski przyznaje, że na razie nie ma ustalonego terminu spotkania. "Może być po wakacjach" - przyznaje Dorn. O ich inicjatywie Komorowski już wie z przelotnej rozmowy z Zychem. Czy spotka się z grupą swoich poprzedników? "Byłym marszałkom się nie odmawia" - mówi rzecznik Komorowskiego Jerzy Smoliński. Kiedy? "Terminu jeszcze nie znamy" - mówi nam Marek Borowski.
Na razie jednak marszałek zamiast liberalizować sejmowe prawo, chce je jeszcze zaostrzyć. Zapowiedział zmiany w regulaminie Sejmu, które mają uniemożliwić taką obstrukcję prac komisji sejmowych, jakiej we wtorek i środę dopuścili się posłowie PiS. "Tu już nie chodzi o rozliczanie kogokolwiek" - podkreślił Komorowski.
Do rozliczania wzięła się za to komisja etyki poselskiej. Wyraziła "głębokie zaniepokojenie" zachowaniem posłów. A pięć klubów i kół poselskich wyraziło "ubolewanie w związku ze środowymi zajściami". Oświadczenie podpisały wszystkie frakcje parlamentarne oprócz PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego przedstawiła własne oświadczenie. Twierdzi w nim, że większość sejmowa "za nic ma standardy demokratyczne".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!