Kopacz zachowa stanowisko dzięki... PiS
Po wakacjach posypią się pierwsze głowy ministrów, którzy będą musieli odejść z rządu. Stanowisko zachowa jednak Ewa Kopacz. Uratowało ją... wotum nieufności zgłoszone przez opozycję. Bo gdyby teraz straciła fotel, rząd przyznałby rację swoim przeciwnikom. Taką przyszłość minister zdrowia przepowiada "Nasz Dziennik". Pokrętna logika, ale coś w niej jest.
- Ważą się losy minister Kopacz
- Ewa Kopacz uratowała głowę
- Jesienią w rządzie poleci kilka głów?
- Ubezpieczenie auta będzie jeszcze droższe
- Kopacz odżyła po rozwodzie
- Jak się rozwiodła Ewa Kopacz
- Kopacz łamie obietnice dane lekarzom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po wakacjach dojdzie do pierwszych dymisji w rządzie Donalda Tuska" - napisał "Nasz Dziennik". "Stanowiska mają wtedy stracić minister infrastruktury Cezary Grabarczyk i szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski. Z urzędem pożegnałaby się zapewne także minister zdrowia Ewa Kopacz, ale ją akurat uratował wniosek opozycji o wotum nieufności. Gdyby premier odwołał Kopacz ze stanowiska ledwie parę tygodni po debacie sejmowej, byłoby to przyznaniem się przez niego do tego, że zarzuty opozycji były jak najbardziej zasadne" - podejrzewają publicyści "ND".
Wychodzi więc na to, że to nie premier Donald Tusk ustala skład rady ministrów, tylko Jarosław Kaczyński, szef opozycyjnego PiS. To ta partia zgłosiła wotum nieufności wobec minister zdrowia Ewy Kopacz. Sejm odrzucił wniosek PiS. Do odwołania minister zabrakło ponad 50 głosów.
Swoją drogą, ciekawe jak czuje się teraz Jarosław Kaczyński. Tak bardzo chciał odwołania minister, że przyczynił się do jej pozostania.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!