Premier Tusk upomina PSL
Premier Donald Tusk podkreślił, że wymaga od koalicyjnego PSL, by przestrzegało "pewnych standardów", "aby nie było rodzinnych interesów w polityce". I zapewnił, że publikowany przez media projekt odwołania prezydenta to czysta fantazja.
- Czego się boi Waldemar Pawlak
- Pawlak robi z nas idiotów
- Premier odprawił w kamasze ostatnich poborowych
- "Nie ma nic złego w zatrudnianiu rodziny"
- Chłopskie porządki w resorcie Pawlaka
- Pawlak boi się, że straci władzę
- Pawlak: Nagonka na PSL to jak marzec '68
- "Być albo nie być" Pawlaka
- Platforma o PSL: Nepotyzm i niekompetencja
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarze pytali premiera Tuska , czy kontroluje jeszcze poczynania wicepremiera Pawlaka w Ministerstwie Gospodarki.
"Ja nie jestem od tego, żeby kontrolować mojego koalicjanta, ja stawiam pewne wymagania. One także dotyczą domniemanego nepotyzmu" - podkreślił Tusk.
"Rozmawiałem kilka dni temu z premierem Pawlakiem długo i serdecznie - w cztery oczy - o tym, w jaki sposób przestrzegać pewnych standardów. Nawet jeśli Platforma i PSL trochę się różnią, jeśli chodzi o ocenę tego zjawiska, to zależałoby mi bardzo, żeby przyjąć wspólny punkt widzenia. A ten wspólny punkt widzenia musi jednak uwzględniać także oczekiwania wszystkich Polaków, aby nie było rodzinnych interesów w polityce i premier Pawlak na pewno bardzo dobrze to rozumie" - podsumował szef rządu.
Dziennikarze interesowali się też, czy PO ma projekt pozbawienia prezydenta wwładzy. "To jest temat bardziej lekarski niż polityczny" - uciął premier Tusk.
Dziś premier Tusk, wraz z ministrem obrony Bogdanem Klichem, wziął udział w uroczystej przysiędze poborowych na krakowskim Rynku. Po uroczystościach szef rządu odwiedził piknik wojskowy na krakowskich Błoniach, promujący przyszłą armię zawodową.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!