"Podpiszmy traktat, by uniknąć losu Gruzji"
Aleksander Kwaśniewski wypomina Lechowi Kaczyńskiemu, że waha się z podpisaniem traktatu lizbońskiego. "Musimy wzmacniać wspólnotę, bo tylko wtedy będziemy bezpieczni" - mówi dziennikowi.pl były prezydent, który przekonuje, że to główny wniosek z obserwacji wojny na Kaukazie.
- "Spróbuj fotografować, ty s...synu!"
- Wałęsa: Gruzini dostaną po łapkach
- Polscy żołnierze pojadą do Gruzji
- "Nie dyktuję Polsce, co ma robić. To fałszywe oskarżenia"
- Bush do Putina: Zostaw Gruzję w spokoju!
- Rosja: Nie zbliżać się do Abchazji!
- Rosja do Polski: Zapłacicie za poparcie Gruzji
- Hakerzy poszli na wojnę z Gruzją
- Wbrew rządowi prezydent leci do Gruzji
- Tak Tusk godził się z Kaczyńskim
- Tusk pogania prezydenta Kaczyńskiego
- "Władza Saakaszwilego traktuje nas jak bydło"
- Bush chwali Kaczyńskiego za odwagę
- Wojska NATO powinny przystąpić do wojny
- Wstępna umowa o tarczy antyrakietowej podpisana
- "Rosjanie strzelali do dzieci z zemsty"
- Ukraińscy ochotnicy chcą ruszyć do Gruzji
- Prezydent Gruzji krył się przed ostrzałem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wojna w Gruzji powinna obudzić w prezydencie Lechu Kaczyńskim refleksję i skłonić do jak najszybszego podpisania traktatu z Lizbony" - powiedział dziennikowi.pl Aleksander
Kwaśniewski. Były prezydent uważa, że konflikt skończy się w ciągu kilku dni, a zawieszenie broni będzie sukcesem dyplomatycznym Unii, a zwłaszcza Francji, która przewodniczy teraz
wspólnocie.
"Gwarantem tego, że rozejm nastąpi bardzo szybko jest to, że w mediacje zaangażowały się takie osoby, jak szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner i prezydent Nicolas Sarkozy. Ten
przykład dyplomatycznej ofensywy powinien przemówić do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pokazuje bowiem, że warto stawiać na unijne instytucje i że silniejsza, bo zintegrowana wspólnota daje
rzeczywiste gwarancje bezpieczeństwa" - tłumaczy Kwaśniewski.
Rosji zależy na kaukaskich surowcach
"Polska potrzebuje więcej Unii. Nie tylko w zakresie wspólnej polityki obronnej, ale i zintegrowanej polityki energetycznej" - dodaje były prezydent, odpowiadając na pytanie
o politykę Rosji, która polega na uzależnianiu innych krajów od dostaw ropy i gazu. "Polityka rosyjska zawsze polegała na dążeniach do objęcia kontroli nad kaukaskimi źródłami
surowców energetycznych oraz nad ich sieciami przesyłowymi. Tak było, jest i będzie" - stwierdził Kwaśniewski.
Były prezydent uważa też, że gruziński przywódca Micheil Saakaszwili popełnił błąd, prowokując Rosję ruchami gruzińskich wojsk na terytorium Osetii. "W dodatku zrobił to w dniu
rozpoczęcia igrzysk w Pekinie, gdy na świecie powinien zapanować pokój olimpijski. Rozejm, którego pragnie teraz i Saakaszwili, ma polegać na tym, że wróci stan sprzed 8 sierpnia. Sam ten
fakt świadczy o tym, że prezydent Gruzji ma świadomość błędu i powinien pokusić się o parę samokrytycznych słów" - mówi Kwaśniewski.
Nie zmieniać frontu w negocjacjach z USA
Jego zdaniem Polska nie może sobie teraz pozwolić na błąd, który polegałby na nagłym zwrocie w negocjacjach z USA w sprawie tarczy antyrakietowej. "Nie możemy ani opóźniać negocjacji, ani - co byłoby jeszcze gorsze - przyspieszać z rozmowami. Ten drugi scenariusz dałby Rosjanom argument przeciwko nam" - uważa były prezydent.
"Szybkie podpisanie umowy o instalacji broni, i to w czasie konfliktu na Kaukazie, oznaczałoby przyznanie się Polski do tego, że tarcza jest jednak wymierzona w Rosję" - powiedział Aleksander Kwaśniewski dziennikowi.pl.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!