Kwaśniewski: Nie możemy być słabi wobec Rosji
Należy starać się unikać niepotrzebnych napięć z Moskwą, ale jednocześnie uważać, by ta strategia nie była sygnałem słabości szczególnie w czasie, gdy triumfalistyczna interpretacja wojny z Gruzją grozi podsyceniem nacjonalistycznych iluzji w Rosji - przekonuje były prezydent Aleksander Kwaśniewski. I apeluje do członków NATO, by bardziej odważnie spojrzeli na możliwość włączenia Gruzji w struktury sojuszu.
- Rosjanie: Mamy rakietę dla Polski
- Polski okręt wpłynął na Morze Czarne
- Rosja: Polskie okręty płyną do wybrzeży Gruzji
- Donald Tusk nie chce ukarać Rosji
- NATO: Żałosne groźby Rosji wobec Polski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wstrzymanie rozszerzenia NATO i UE w imię poprawy relacji z Rosją oznaczałoby powrót do mocarstwowej polityki i podziału na strefy wpływów" - ostrzega były prezydent na łamach niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
"Tych, którzy sądzą, że koniec integracji euroatlantyckiej szybko wyprostowałby nasze relacje z Rosją, mogłaby spotkać przykra niespodzianka" - pisze Kwaśniewski w artykule, opublikowanym w sobotnim wydaniu gazety. Ostrzega w ten sposób tych członków NATO, którzy niechętnie patrzą na rozszerzenie sojuszu.
Według byłego prezydenta, konflikt pokazał, jak Rosja postrzega swoją rolę we współczesnym świecie i w jaki sposób zamierza obchodzić się z innymi państwami.
Według Kwaśniewskiego, wielu Rosjan odczuło rozpad ZSRR jako narodowe poniżenie, tym bardziej że przyniósł on ze sobą kryzys gospodarczy. "Nie jest zaskoczeniem, że wraz z szybkim gospodarczym wzrostem oczekuje się wzmocnienia pozycji narodowej. Europa i Stany Zjednoczone powinny spróbować wyjść tym oczekiwaniom naprzeciw - przy poszanowaniu prawomocnych granic" - podkreśla.
"Nie możemy jednak przyjąć argumentu, podnoszonego często w rosyjskich kręgach, że upadek Rosji był rezultatem zachodniego planu zachwiania pozycją tego kraju i teraz należy mu się <odszkodowanie> w formie swego rodzaju rewizji sytuacji po zimnej wojnie" - ocenia Kwaśniewski.
Jego zdaniem niektóre osoby na Zachodzie są jednak gotowe zaakceptować taki rosyjski punkt widzenia. "Twierdzą nawet, że proces integracji euroatlantyckiej naruszył słuszne interesy Rosji i sprowokował odpowiednią reakcję. Choć nikt nie chce odwrócić procesu integracji, to wielu proponuje zamrożenie obecnego układu wschodnich granic NATO i UE" - zaznacza.
I ostrzega: To oznaczałoby powrót do Europy kongresu wiedeńskiego z 1815 roku i Europy z konferencji jałtańskiej z 1945 roku. "To powrót do Europy polityki siły i stref wpływów wielkich mocarstw, które pociągnięciem pióra określają los mniejszych krajów. To Europa, którą naprawdę chcielibyśmy zostawić za sobą" - uważa były prezydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!