Zobacz, dokąd spieszy się Gosiewski
Życie polityka nie są łatwe. Nawet nie może spokojnie wypocząć na urlopie. W każdej chwili nagły telefon może zepsuć wakacyjne plany. Przekonał się o tym przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski. W weekend plażował nad polskim morzem, ale nagle zadzwonił telefon. Poseł Gosiewski od razu pobiegł do samochodu. I na nic nie zważając, ruszył w drogę - pisze "Fakt".
- Gosiewski: Tanie paliwo trzeba negocjować
- Krótsze wakacje posłów. Przez budżet
- Rodziny Katyńskie: Gosiewski kłamie
- Gosiewski broni Kaczyńskich przed PO
- Oto piękna córka ministra Schetyny
- Gosiewski chce ponownie zlustrować Wałęsę
- Gosiewski chce kary za zniewagę prezydenta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gosiewski za nic miał ograniczenia prędkości i padający deszcz. Tak bardzo mu się spieszyło, że momentami jego auto pędziło aż 140 km/h - pisze "Fakt". A przecież w Polsce nie ma drogi, na której zgodnie z prawem można byłoby tak pędzić.
Kto wyrwał posła Gosiewskiego z plaży? Nie wiadomo. Ale ten telefon zepsuł szefowi klubu PiS weekend z ukochaną mamą - martwi się "Fakt". Poseł niejednokrotnie pokazywał, jak bardzo dba o rodzinę. Odwiedza mamę w każdej wolnej chwili, często poświęca jej swój cenny czas. A weekendy są przecież ku temu najlepszą okazją.
Niestety, w ten weekend polityka zwyciężyła z życiem rodzinnym. Gosiewski pobiegł z plaży prosto do domu. Aż poganiał mamę, żeby weszła do samochodu.
A potem z odpowiedzialnego syna zamienił się prawie w pirata drogowego. Ważny telefon zmusił go do szaleńczo szybkiej jazdy. I to mimo padającego deszczu i słabej widoczności samochód nie zwalniał nawet na ostrych zakrętach. A przecież przy takich prędkościach na mokrej nawierzchni nawet najmniejszy błąd za kierownicą może zakończyć się tragicznie!
Panie pośle, czy warto tak ryzykować? Na przyszłość "Fakt" proponuje bezpieczniejsze rozwiązania. Może by tak przesiąść się do pociągu?






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!