Posłowie policzą zanim zgłoszą projekt

Mają sie pojawić zmiany w nowym regulaminie Sejmu autorstwa Bronisława Komorowskiego Fot. Fot. Igor Morye / Inne
Koniec z nieodpowiedzialnym zgłaszaniem projektów w Sejmie. Teraz posłowie zanim przedstawią swój pomysł będą musieli wymyślić, skąd wziąć pieniądze na jego realizację. A pomogą im w tym eksperic, których zatrudni Sejm. Z takim pomysłem wyszedł marszałek Bronisław Komorowski. Ile to będzie kosztowało i skąd wziąc na to pieniądze? Marszałek jeszcze nie policzył.
- Komorowski robi wino na działce
- Wielkie otwarcie warszawskiego metra
- Platforma wściekła na minister Kopacz
- Bez histerii, w Sejmie bywało gorzej
- Byli marszałkowie postawią Sejm do pionu
- Komorowski: Nie chcemy odwołać prezydenta
- W Sejmie rzuca się mięsem
- Co nam zostało z polskiej polityki?
- Sejm staje się atrapą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie są znani z kosztownych pomysłów. Projekty, które zgłaszają to czasem zwykłe rozdawnictwo. Nieraz chodzi o zbicie politycznego kapitału, a czasem nawet o utrudnienie życia rządowi, który musi głosować przeciwko "medialnym", ale bardzo drogim pomysłom. Łatwo jest zaproponować na przykład dodatek dla emerytów, trudniej znaleźć pieniądze na jego wypłaty.
Dlatego, jak pisze "Metro", marszałek Sejmu Bronislaw komorowski postanowił to zmienić. Komorowski zamierza stworzyć sejmowy zespół ekspertów. Pomogą posłom ocenić koszty ich projektów i znaleźć środki na ich realizację.
A ile będzie kosztować stworzenie takiego zespołu? Wedlug gazety nie wiadomo, ilu specjalistów będzie pracować w nowym zespole ani jaki będzie koszt utworzenia kolejnej komórki Kancelarii Sejmu.
"Metro" zapowiada, że zmiany mają się pojawić w nowym regulaminie Sejmu autorstwa Bronisława Komorowskiego, nad którym prace posłowie rozpoczną na pierwszym wrześniowym posiedzeniu. Znajdzie się tam także zmiana, ktora ucieszy opozycję. Wielokrotnie narzekała ona na tzw. zamrażarkę marszałka. Obecnie marszałek może przetrzymać złożony do niego projekt nawet przez pół roku. Aż tyle może trwać poddanie go pod głosowanie. Komorowski proponuje, żeby skrócić ten czas do czterech miesiący.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!