Wałęsa: W IPN są nieudacznicy i zazdrośnicy
"W IPN są nieudacznicy i zazdrośnicy, a ich móżdżki nie są w stanie zrozumieć, że ktoś tak pięknie walczył" - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Lech Wałęsa. Były prezydent nie szczędził też ostrych słów pod adresem braci i "środowiska polityka Rydzyka". "Oni się zagapili" - stwierdził Wałęsa.
- Posłanka Szczypińska przeprasza za Wałęsę
- Polacy chcą pomnika dla Wałęsy
- Gierek broni Wałęsy: W 1980 roku był czysty
- Wałęsa szukał u Gierka notatek o rozmowach z SB
- Kamiński: Wałęsa powinien stanąć przed sądem
- Niesiołowski odnaleziony na liście IPN
- Gosiewski: Kwaśniewski opozycjonistą z PRL
- Wałęsy nie będzie na rocznicy "Solidarności"
- Zmarł generał SB. Nikt go już nie ukarze
- Kurtyka: Jestem spokojny o los IPN
- Lech Wałęsa skazany za "małpę z brzytwą"
- Paczkowski: Książka o Wałęsie jest rzetelna
- "Wałęsa to nienaruszalna instytucja"
- Samotny Wałęsa złożył kwiaty "po swojemu"
- Wałęsa rozprawia się z IPN
- Wałęsa: Wpadłem w amok
- Wałęsa musi zapłacić za "chorego debila"
- Mazowiecki: IPN jest stronniczy
- Mroczny podkład muzyczny
- Zostawcie IPN w spokoju
- Niesiołowski przeprasza IPN za swoje gapiostwo
- Żal mi Wałęsy
- Honorowy Obywatel Szczecina - Lech Wałęsa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jacy historycy, taki katalog. Nie walczyłem dla listy, ale z systemem. To mi się udało. Poprowadziłem do boju, mamy wolny kraj, jestem szczęśliwy z tego powodu. Wszystkie razem Kurtyki, Kaczyńscy, Wyszkowscy mają mniej walki i papierów przeciwko sobie niż ja" - mówił Wałęsa o tym, że Instytut Pamięci Narodowej nie wpisał go do katalogu osób represjonowanych w czasach komunizmu. Ten spis jest jednym z czterech, które IPN musi publikować w internecie na mocy ustawy. Trafiają tam nazwiska osób, które - według archiwistów Instytutu - były prześladowane, a jednocześnie nie współpracowały z bezpieką i nie były jej funkcjonariuszami.
Wałęsa zostawił też suchej nitki na swych przeciwnikach. "Tych paru ludzi w IPN - nie mówię że wszyscy - Krzysztof Wyszkowski, Andrzej Zybertowicz, Andrzej Gwiazda, to nieudacznicy, zazdrośnicy i ich móżdżki nie są w stanie zrozumieć, ze ktoś tak pięknie walczył. I dlatego po kostkach gryzą" - komentował były prezydent. "Zawsze to było zakompleksione, odpychane, aż dorwało się przypadkiem do miejsca gdzie może coś zrobić. Ale nie zdaje sobie sprawy, że jutro przyjdą fachowcy, pooczyszczają to wszystko i ich wyrzucą do śmietnika" - dodawał.
Wałęsa twierdził też, że to on kierowal wszystkimi przemianami po 1989. "To ja sterowałem wszystkim, nie Tadeusz Mazowiecki. Został premierem na moje zlecenie. Zamiast mnie rozumieć i wspierać, ustawili się z Jerzym Turowiczem przeciwko mnie i zrobili mi wojnę na górze. Ale to ja byłem górą i powinni się mnie słuchać, bo ja pracy nie skończyłem" - dodawał były prezydent.
Wałęsa zaprzeczył, w "Kropce nad i", że, gdy był prezydentem, to poniosła go ambicja. "Tu nie było żadnych ambicji. Ja nie chciałem żadnych stanowisk, tylko rozbić komunizm. Bycie prezydentem mi pozwalało go dobić, zakończyć działanie. Mój dramatem było to, że nie mogłem tego mówić" - mówił.
Dostało się też braciom Kaczyńskim i "środowisku polityka Rydzyka". "Oni się zagapili. Jak się taki człowiek obudził, to zobaczył: no tak, ekonomia rozdzielona, stanowiska pozajmowane, no to by chciał jeszcze jedną rewolucję zrobić. A na to potrzeba haseł, no to są: zdrajcy, agenci, oszuści, Żydzi. I myśleli, że im się uda dokonać tu zmian. Ale to są nieudacznicy" - stwierdził były prezydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!