Mazowiecki: IPN jest stronniczy
Tadeusz Mazowiecki nie był represjonowany w czasach PRL - to można stwierdzić po przeczytaniu katalogu osób represjonowanych, tworzonego przez IPN. Po prostu nie znajdziemy tam nazwiska byłego premiera. To drugi - po Lechu Wałęsie - znany opozycjonista, którego pominięto w dokumencie. "IPN jest stronniczy" - mówi Mazowiecki. A Instytut tłumaczy, że katalog nie jest skończony i nazwisko byłego premiera zapewne do niego trafi.
- Wałęsa rozprawia się z IPN
- Wałęsa: W IPN są nieudacznicy i zazdrośnicy
- Niesiołowski przeprasza IPN za swoje gapiostwo
- Wałęsy nie będzie na rocznicy "Solidarności"
- Politycy wypaczają logikę historii
- Gosiewski: Kwaśniewski opozycjonistą z PRL
- Niesiołowski odnaleziony na liście IPN
- Kurtyka: Jestem spokojny o los IPN
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jestem zaskoczony, nie wiedziałem o tym" - powiedział były premier w stacji TVN24. O sprawie dowiedział się na antenie podczas emisji programu "Gość Poranny”. Potwierdził, że rzeczywiście nikt z Instytutu Pamięci Narodowej nie pytał go o wyrażenie zgody na umieszczenie jego nazwiska w katalogu osób represjonowanych przez PRL.
Mazowiecki przyznał jednak, że gdyby został o to zapytany, odmówiłby IPN-owi. "Poszedłbym za przykładem Andrzeja Wajdy i Waldemara Kuczyńskiego" - powiedział. Wajda i Kuczyński nie zgodzili się na umieszczenie ich nazwisk w katalogu - w proteście przeciwko pominięciu nazwiska Lecha Wałęsy.
IPN twierdzi, że raport jest ciągle tworzony i nazwisko byłego prezydenta wkrótce się w nim pojawi. Na razie jego brak sprawił, że znowu pojawiły się zarzuty o "manipulowanie historią" przez środowiska związane z PiS. Prezes IPN Janusz Kurtyka odrzuca zarzuty o stronniczość. PO nie daje wiary tym słowom. "Myślę, że dzisiaj w tym Sejmie Janusz Kurtyka nie miałby szans na zwycięstwo, po tych czterech latach pracy" - tak ocenia jego pracę wicepremier Grzegorz Schetyna.
Pominięcie swojego nazwiska w dokumencie Lech Wałęsa skwitował tak: "W IPN są nieudacznicy i zazdrośnicy, a ich móżdżki nie są w stanie zrozumieć, że ktoś tak pięknie walczył".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!