Rząd prześwietli zbiórkę ojca Rydzyka
Ojciec Tadeusz Rydzyk, który właśnie rozpoczął pod Toruniem odwierty w poszukiwaniu wód geotermalnych, będzie miał kłopoty z otrzymaniem zgody na sfinansowanie ich ze zbiórki publicznej - dowiedział się DZIENNIK. Wszystko dlatego, że nie rozliczył wpłat z akcji, którą zorganizował przed 11 laty na rzecz ratowania Stoczni Gdańskiej.
- Rydzyk szuka gorących wód bez dotacji
- Rydzyk zaczyna wiercić
- Tusk dotuje Rydzyka
- Rydzyk: Wiercenie to pomnik "Solidarności"
- Ludzie Radia Maryja zakładają partię
- Radio Rydzyka prosi o datki, a nie ma prawa
- O. Rydzyk: Nie mam jak zapłacić rachunków
- Ojciec Rydzyk prosi słuchaczy o 27 milionów
- Świeccy chcą zbierać datki dla ojca Rydzyka
- TVP chce odebrać widzów Rydzykowi
- MSWiA odsyła wniosek Rydzyka o zbiórkę
- Rydzyk odda antenę PiS, ale stawia warunki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Zobacz także: Rydzyk dobrze myśli
Poszukiwania ciepłych wód ruszyły już pełną parą. Ojciec Rydzyk nie przejął się cofnięciem dotacji w wysokości 27 mln zł przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Jak zamierza sfinansować kosztowne odwierty? Organizuje zbiórkę pieniędzy wśród słuchaczy Radia Maryja. Ale robi to nielegalnie, bo nie wystąpił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o konieczne zezwolenie.
"Nikt nie zwrócił się do ministerstwa o zgodę na zorganizowanie zbiórki publicznej, by sfinansować koszty poszukiwań wód geotermalnych " - przyznaje DZIENNIKOWI Violetta Paprocka, rzecznik MSWiA. Jakie będzie stanowisko resortu, jeśli taki wniosek jednak wpłynie? – pyta gazeta. "Wtedy nim się zajmiemy. Ale cel zbiórki publicznej musi być zgodny ze statutem organizacji, która o takie zezwolenie występuje" - podkreśla Paprocka. A w statucie Lux Veritatis, która na stronach internetowych informuje, że skupia się na krzewieniu wartości chrześcijańskich, mowy o poszukiwaniu gorących wód nie ma.
Dlatego współpracownik dyrektora Radia Maryja ojciec Jan Król poinformował, że o zezwolenie wystąpić może komitet złożony z sympatyków rozgłośni. "Taki komitet, jeśli wystąpi o zgodę na zbiórkę pieniędzy, zostanie gruntownie prześwietlony" - mówi nam urzędnik odpowiedzialny za przyznawanie zezwoleń.
Urzędnicy z MSWiA przypominają zbiórkę, którą zorganizował o. Rydzyk w 1997 roku na rzecz ratowania stoczni gdańskiej. Do tej pory nie wiadomo, ile pieniędzy zebrał wtedy Tadeusz Rydzyk. Wiadomo za to, że z jego kont na ratowanie kolebki "Solidarności" nie trafiła nawet złotówka. "Dlatego teraz uważnie się przyjrzymy, zanim ktokolwiek związany z ojcem Rydzykiem otrzyma zezwolenie na zbiórkę pieniędzy" - powiedział DZIENNIKOWI urzędnik MSWiA.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!