Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Wyzywali premiera? Zostaną wyrzuceni z PiS

2008-09-02 | Ostatnia aktualizacja: 18:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Jeżeli okaże się, że którykolwiek z członków PiS dopuścił się obraźliwych wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska, to poniesie surowe konsekwencje" - zapewnia w rozmowie z dziennikiem.pl Jarosław Zieliński, sekretarz generalny partii. Może się to nawet skończyć wyrzuceniem z PiS. Reporterzy "Faktu" podpatrzyli, jak uczestnicy "edukacyjnego" wyjazdu pili alkohol i wulgarnie obrażali polityków - w tym premiera, krzycząc: "Donald! Co? Ty k...o!".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Partia Jarosława Kaczyńskiego wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec uczestników spotkania edukacyjnego młodzieżówki PiS. "Chcemy ustalić stan faktyczny tego, co tam na miejscu się stało. Prawo i Sprawiedliwość poważnie traktuje zasady moralne i ani starsi członkowie PiS, ani młodzież absolutnie nie mogą dopuszczać się rzeczy, jakie zostały opisane w mediach" - powiedział dziennikowi.pl Jarosław Zieliński.

"Wulgarne okrzyki zaczęły wznosić osoby spoza PiS, które mieszkały w ośrodku. Jeśli dowiem się, że któryś z naszych działaczy podchwycił hasła, to będzie ukarany" - deklaruje też poseł Maks Kraczkowski, który był organizatorem wyjazdu młodzieżówki na szkolenie edukacyjne. "Nie akceptuję szyderczych wypowiedzi pod adresem przeciwników politycznych" - zapewnił polityk.

"Donald, łobuzie, wsadzimy ci ch... w buzię" i "Donald! Co? Ty k...o!" - tak wulgarnie, jak twierdzi "Fakt", krzyczeli uczestnicy imprezy. Od przekleństw więdły uszy pensjonariuszy ośrodka w Sierakowie niedaleko Poznania, bo tam właśnie umówili się na szkolenie działacze młodzieżówki PiS.

Zobacz więcej zdjęć z imprezy młodzieżówki PiS

Gazeta pisze, że młodzi działacze nie zamierzali wcale angażować się w szkolenie. Niektórzy pili grupowo, przy ognisku, inni zamykali się w domkach, by tam w kameralnej atmosferze wlewać w siebie napoje o większej ilości procentów - relacjonuje "Fakt". "Jan Maria… popita" - wznosili radosne toasty.

"Cóż, postawiliśmy bardziej na integrację niż naukę" - tak pijaństwo na spotkaniu kwituje w rozmowie z gazetą poseł Kraczkowski. Dodaje jednak, że działacze PiS nie pili wódki, a jedynie piwo.

Magdalena Rubaj
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «