SLD staje w obronie przywilejów esbeków
Lewica nie poprze odebrania ogromnych emerytur byłym funkcjonariuszom SB, bo - według niej - nie może być mowy o odpowiedzialności zbiorowej. SLD grozi skierowaniem projektu Platformy o esbeckich emeryturach do Trybunału Konstytucyjnego. Sojusz chce, by każdy przypadek esbeka rozpatrywać indywidualnie.
- Czas na sprawiedliwość
- Jarosław Kaczyński poprze PO
- SB - tajna policja psychopatów
- PO: Jaruzelskiemu też zabierzemy emeryturę
- Senator PO: Podnieść emerytury ofiarom SB
- Zobacz, jak obetną emerytury esbekom
- Szef oprawców Pyjasa ma 5 tysięcy emerytury
- Esbecy Kiszczaka trzymają się mocno
- Znany miliarder agentem SB
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Byli esbecy dostają co miesiąc emerytury, które sięgają często nawet pięciu tysięcy złotych, a działacze opozycji mogą tylko o tym pomarzyć. "Dość tego!" - grzmią politycy PO, którzy mają już projekt ustawy odbierającej byłym funkcjonariuszom SB ich przywileje. Esbekom naliczano by emerytury, tak jak zwykłemu Kowalskiemu - obniżka objęłaby kilkadziesiąt tysięcy osób.
>>>Przeczytaj o szczegółach projektu Platformy
Pieniądze zachowaliby tylko tacy funkcjonariusze, którzy pomagali demokratycznej opozycji. Poparcie pomysłu Platformy już zapowiedział szef PiS, Jarosław Kaczyński. Na taką akceptację nie ma co liczyć ze strony lewicy.
Zdaniem wicemarszałka Sejmu, Jerzego Szmajdzińskiego, nie może być mowy o zbiorowej odpowiedzialności i jeśli miałoby to oznaczać "odebranie tylko z powodu zatrudnienia praw słusznie nabytych, to oczywiście będziemy taki projekt kierować do Trybunału Konstytucyjnego".
Według Szmajdzińskiego, każdy przypadek powinien zostać zbadany indywidualnie, ale nie wiadomo, jak to zrobić, bo przecież esbescy już raz przechodzili weryfikację.
"Jak widać, nie ma tu jednego poglądu wśród autorów, bo są tacy, którzy mówią, że ci, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani, nie powinni być tym objęci i ci, którzy współpracowali z opozycją, też" - wyjaśnia w Radiu Zet wicemarszałek Sejmu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!