Schetyna nie ukrywa, że na przyspieszenie prac rządu nad narzędziami do eliminowania pedofilów z życia społecznego miały wpływ ostatnie wstrząsające wydarzenia. Wyszło na jaw, że w wiosce pod Siematyczami ojciec przez sześć lat gwałcił własną córkę, która urodziła z tego kazirodczego związku dwójkę dzieci.

Dlatego rząd chce, by pedofilów można było kastrować chemicznie. "Zastanawiamy się, jak można napisać przepis prawny, który byłby zgodny z konstytucją i standardami międzynarodowymi" - powiedział w Radiu ZET Grzegorz Schetyna.

Zdaniem wicepremiera w tym ostatnim, drastycznym przypadku pedofilii matka gwałconej dziewczyny powinna ponieść konsekwencje prawne i zostać ukarana.

"To właśnie było przyzwolenie, gwarancja bezkarności i jestem zdziwiony i zaskoczony, że tam wszyscy wypowiadają się jak o jakiejś historii, która trwała i się skończyła. To jest dramat tej rodziny i przede wszystkim tej dziewczyny" - stwierdził Schetyna.